Wielka Brytania jest pierwszym krajem, który zdecydował się na stosowanie nowej szczepionki firmy Moderna. Producent zapewnia, że wywołuje ona silną reakcję immunologiczną przeciwko wariantowi Omikron, jak i tzw. podwariantom BA.4 i BA.5.

Badania przeprowadzono na grupie 437 pacjentów. Wynika z nich, że poziom przeciwciał chroniących przed omikronem u zaszczepionych nowym preparatem był 1,7 raza wyższy.

Czytaj więcej

Walka z koronawirusem. Wiceminister zdrowia: Mamy plan na jesień

Trwają prace nad regulacjami

W Wielkiej Brytanii szczepionka ta będzie podawana w wersji przypominającej. Nie ma jeszcze decyzji o tym, kto będzie mógł z niej skorzystać. Prawdopodobnie w pierwszej kolejności będą to osoby powyżej 50. roku życia.

Na razie nie wiadomo także, kiedy nowa wersja szczepionka będzie dostępna w Polsce. Przypuszczalnie jesienią, bo wszystko wskazuje na to, że na terenie Unii Europejskiej będzie dostępna dopiero we wrześniu.

Kilka dni temu firma Moderna oraz Komisja Europejska ogłosiły, że umowa dotycząca szczepionki przeciw Covid-19 zostaje zmodyfikowana. Oznacza to, że dojdzie do zamiany uzgodnionych dawek szczepionki przeciwko Covid-19 wyprodukowanych przez Modernę na szczepionki biwalentne (dwuskładnikowe) skierowane przeciwko wariantowi Omikron.

KE planuje zakupienie dodatkowych 15 mln dawek na szczepionki przypominające skierowane przeciwko wariantowi Omikron.

Ruszają szczepienia dla lekarzy

Podawanie drugiej dawki przypominającej ruszyło też w Polsce. Do tej pory prawo do drugiego boostera miały osoby powyżej 60. roku życia, a także osoby młodsze borykające się z niedoborem odporności.

W piątek minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że od środy 17 sierpnia ruszają szczepienia drugą dawką przypominającą medyków – nie tylko lekarzy, ale wszystkich pracowników służby zdrowia i studentów kierunków medycznych. – W nocy z 16 na 17 sierpnia wystawimy ok. 400 tys. e-skierowań – mówił podczas konferencji prasowej Adam Niedzielski. Do dyspozycji będą szczepionki firmy Pfizer i Moderna. Przy czym zalecane jest szczepienie tą samą dawką co przy pierwszym szczepieniu przypominającym.

– Badania nie pozostawiają wątpliwości – znacznie podniesie odporność na koronawirusa. Po czterech dawkach szczepionki ochrona wynosi prawie 80 proc. – podkreślał Adam Niedzielski.

Przybywa chorych

Rozkręcenie akcji szczepień jest konieczne z uwagi na fakt, że koronawirus nie daje o sobie zapomnieć. We wtorek resort zdrowia podał, że dzienna liczba nowych zakażeń to 771. Ostatnie siedem dni to niemal 25 tys. nowych zachorowań (w tym ponad 4 tys. ponownych). To 3 tys. więcej w porównaniu z poprzednim tygodniem.

Zdaniem wiceministra zdrowia Waldemara Kraski jesteśmy już po letniej fali zachorowań. – W całej Europie, nawet u naszych sąsiadów w Czechach i na Słowacji, już obserwujemy w tej chwili spadki zachorowań – mówił w Polsat News. Podkreślał jednak, że jesienny wzrost zachorowań jest raczej nieunikniony. A to może wiązać się z wprowadzeniem restrykcji. – Mamy przygotowany plan na jesień, tak jak zawsze to robiliśmy, z dużym wyprzedzeniem. Kilka wariantów zakładamy – zapewniał wiceminister.