Popyt mały, a ceny materiałów budowlanych nie chcą spadać

Zapotrzebowanie na materiały budowlane jest mniejsze niż w 2022 r. Mimo to ceny tylko niektórych wyrobów spadają. Producenci nie za bardzo widzą pole do ich obniżek, bo cały czas muszą radzić sobie z wysokimi kosztami.

Publikacja: 11.08.2023 03:00

Popyt mały, a ceny materiałów budowlanych nie chcą spadać

Foto: Adobe Stock

Sytuacja na polskim rynku materiałów budowlanych systematycznie się pogarsza. Z analizy danych GUS wynika m.in., że w I połowie tego roku, w porównaniu z tym samym okresem 2022 r., produkcja farb i lakierów spadła o 31,2 proc., cementu o 17,7 proc., płyt pilśniowych o 15,9 proc., okien z tworzyw sztucznych o 14,9 proc., a szkła o 10,6 proc.

Do zgłaszania zwiększonego zapotrzebowania na razie nie zachęcają ceny. Z opublikowanych danych Grupy PSB Handel wynika, że w okresie od stycznia do lipca tego roku, poza płytami OSB i drewnem, izolacjami termicznymi oraz dachami i rynnami, w żadnej grupie asortymentowej nie odnotowano spadków cen. Co więcej, ze szczególnie dużymi wzrostami wydatków musieli się liczyć nabywcy cementu i wapna, bo na poziomie 30,3 proc. Ponadto o kilkanaście procent zdrożały farby i lakiery, sucha zabudowa i chemia budowlana.

Wysoka inflacja

Zarząd Seleny FM, globalnego producenta i dystrybutora chemii budowlanej, zauważa, że sytuacja panująca w szeroko rozumianej branży materiałów budowlanych, w tym wykończeniowych, była w I półroczu znacznie mniej korzystna niż w roku 2022. – Miało na to wpływ wiele czynników, które w skali ogólnoświatowej istnieją od zeszłego roku, gdy sytuacja geopolityczna uległa zmianie, a międzynarodowe gospodarki znacząco to odczuły, na co nałożyły się zachwiane łańcuchy dostaw. Nienotowana od dawna inflacja – a co za tym idzie wysoki koszt pieniądza – spowodowała, że zarówno rynek surowców, jak i koszty wytworzenia oraz dostaw znacząco wzrosły – mówi Sławomir Majchrowski, prezes Seleny FM. Dodaje, że inflacja wpłynęła też na znacznie wyższe koszty kredytów, m.in. na cele mieszkaniowe, oraz na dochód rozporządzalny gospodarstw domowych. Wszystkie te czynniki powodują spadek popytu oraz wstrzymywanie nowych inwestycji i modernizacji. Do tego zmieniły się zachowania konsumenckie, pojawiły się oszczędności. Potencjalni odbiorcy coraz większą uwagę przywiązują do zachowania płynności finansowej i rozważniej analizują ryzyka.

Czytaj więcej

Polacy remontując dom czy mieszkanie nie szukają ekologicznych materiałów

– Lockdown i pandemia zmieniły zachowania również w kwestiach odpoczynku, wyjazdów na wakacje i spędzania wolnego czasu. To obecnie przyczynia się do tego, że budżety rodzinne są alokowane bardziej w tych kierunkach – twierdzi Majchrowski. W jego ocenie za mniej więcej rok, może półtora, nastąpi powrót do stabilniejszego rynku, a popyt zacznie rosnąć. Z uwagi na załamanie się popytu oraz agresywne działania konkurencji spółka nie widzi zbyt dużego pola do podnoszenia cen. Ze względu na inflację kosztów wytworzenia i transportu dokonuje jedynie niezbędnych korekt.

Niskie marże

O trudnym półroczu, zwłaszcza pod względem realizacji celów sprzedażowych i rozwojowych, mówi zarząd Libetu, spółki będącej jednym z największych producentów kostki brukowej w Polsce. – Tradycyjnie jest to oczywiście okres wzmożonej wiosennej aktywności na placach budowy. Jednak utrzymujący się wysoki poziom stóp procentowych oraz wyższe ceny materiałów budowlanych nie sprzyjały rozpoczynaniu bieżących ani planowaniu przyszłych inwestycji – mówi Jacek Gwiżdż, członek zarządu Libetu. W jego ocenie nie oznacza to jednak stagnacji, bo nawet w niesprzyjających warunkach trzeba budować, a popyt na wyroby i usługi branży w połączeniu z coraz większym poczuciem stabilizacji stanowią impuls do rozwoju.

Czytaj więcej

Inflacja znów zaczyna rujnować firmy budowlane. Staną inwestycje na drogach?

Zarząd Libetu od początku II półrocza obserwuje wzmożone zainteresowanie wyrobami oferowanymi przez grupę. – Klienci indywidualni chcą mieć zagospodarowane otoczenie, pojawiają się też kolejne, nowe zamówienia pod inwestycje publiczne, których realizacja do tej pory stała w wielu przypadkach pod znakiem zapytania. Jesteśmy więc przekonani, że ten pozytywny trend będzie się utrzymywał – uważa Gwiżdż. Przekonuje, że Libet od dłuższego czasu skutecznie utrzymuje większość swoich cen na stabilnym, wyrównanym poziomie i nie chce wprowadzać w tym zakresie większych zmian. Bardziej prawdopodobne są jednostkowe modyfikacje cen konkretnych produktów. Jednocześnie dla spółki cały czas największe koszty wiążą się z zakupami energii, surowców i usług transportowych.

Cognor, producent wyrobów hutniczych stosowanych w branżach budowlanej i materiałów budowlanych, podaje, że dla grupy istotne znaczenie ma to, ile budów jest rozpoczynanych i w efekcie – gdzie jej produkty znajdują zastosowanie. – W tym zakresie było nieciekawie, bowiem statystyki nowych pozwoleń i budów w mieszkalnictwie były bardzo złe (spadek o około połowę), zaś w budownictwie infrastrukturalnym też nie widzieliśmy wielu nowych projektów. W pierwszym przypadku kluczowe było podrożenie kredytów hipotecznych, natomiast słabość w drugim byłą pochodną końca perspektywy budżetowej UE i braku środków z KPO – uważa Krzysztof Zoła, członek zarządu Cognoru. Liczy jednak na poprawę. Pewnym optymizmem napawają go m.in. raporty banków sygnalizujące wzrost akcji kredytowej na cele mieszkaniowe. Mniej optymistycznie patrzy za to na nowe projekty infrastrukturalne. Cognor ocenia, że na obecnym spadkowym rynku (mniejszy popyt i ceny) nie sposób zwiększać marż. – Producenci stali w Polsce działają już na granicy opłacalności i dlatego widzimy szansę na powstrzymanie dalszego spadku cen i marż – tłumaczy Zoła.

Sytuacja na polskim rynku materiałów budowlanych systematycznie się pogarsza. Z analizy danych GUS wynika m.in., że w I połowie tego roku, w porównaniu z tym samym okresem 2022 r., produkcja farb i lakierów spadła o 31,2 proc., cementu o 17,7 proc., płyt pilśniowych o 15,9 proc., okien z tworzyw sztucznych o 14,9 proc., a szkła o 10,6 proc.

Do zgłaszania zwiększonego zapotrzebowania na razie nie zachęcają ceny. Z opublikowanych danych Grupy PSB Handel wynika, że w okresie od stycznia do lipca tego roku, poza płytami OSB i drewnem, izolacjami termicznymi oraz dachami i rynnami, w żadnej grupie asortymentowej nie odnotowano spadków cen. Co więcej, ze szczególnie dużymi wzrostami wydatków musieli się liczyć nabywcy cementu i wapna, bo na poziomie 30,3 proc. Ponadto o kilkanaście procent zdrożały farby i lakiery, sucha zabudowa i chemia budowlana.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Budownictwo
Hamowanie na rynku mieszkaniowym
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Budownictwo
Rynek mieszkaniowy na zmniejszonych obrotach
Budownictwo
Niepewność wokół programu „Na start”. Jak zareagowały kursy deweloperów?
Budownictwo
Londyńskie luksusowe "domy Putina" pójdą pod młotek. Pieniądze dostanie Ukraina
Budownictwo
Mirbud o Marywilskiej 44: będzie wznowienie handlu