– Po rekordowym 2017 r., gdy nasze obroty skoczyły o 5 proc., do 5,2 mld zł, spodziewamy się dalszych zwyżek na poziomie 2–3 proc. – zapowiada Krystyna Boczkowska, reprezentująca grupę Bosch w Polsce. Jak dodaje, nasz kraj to dla koncernu strategiczny rynek, dlatego spółka zamierza dalej wzmacniać swoją obecność.
W ciągu ostatnich trzech lat niemiecka firma zainwestowała nad Wisłą ok. 1,3 mld zł. Tylko w 2017 r. nakłady te osiągnęły rekordowy w 25-letniej historii Boscha w Polsce – poziom 570 mln zł. Wybudowano tu trzy fabryki (dwie AGD we Wrocławiu, po przejętej firmie Fagor, i zakład w Goleniowie, z produkcją przeniesioną ze Szwajcarii).
W bieżącym roku koncern planuje budowę centrum badawczo-rozwojowego (B+R) w Łodzi, a także uruchomienie nowej produkcji w zakładzie układów hamulcowych w Mirkowie k. Wrocławia. – Chcemy w br. utrzymać tempo wzrostu, i to mimo spodziewanej gorszej koniunktury – zaznacza prezes Boczkowska.
Jak wylicza, w br. spółka zależna BSH Sprzęt Gospodarstwa Domowego uruchomi w Łodzi centrum logistyczne i zbuduje kolejne we Wrocławiu. Planowane jest też rozpoczęcie produkcji materiałów ściernych w zakładzie siaAbrasives w Goleniowie.
Koncern będzie rozwijał też swoje warszawskie Centrum Kompetencyjne IT. W zeszłym roku pracowało tam 100 specjalistów, dziś jest ich tam już ponad 200. W Centrum opracowywane są projekty IT unowocześniające biznes (od rozwiązań z zakresu tzw. przemysłu 4.0, przez internet rzeczy i zagadnienia e-handlu, po cyberbezpieczeństwo).
W ub.r. Bosch zwiększył zatrudnienie w Polsce o 24 proc., do 6,4 tys. osób. Koncern produkuje u nas m.in.pralki, zmywarki i suszarki do ubrań (Łódź), piekarniki i lodówki (Wrocław), a także drobne AGD (podrzeszowska Rogoźnica).