Urząd generalnego inspektora ministerstwa transportu (TD) USA stwierdził w audycie przedstawionym Kongresowi, że w zarządzaniu przez urząd akcjami przywoławczymi brakowało właściwego nadzoru. NHTSA w tej zmasowanej operacji nie przestrzegał własnych procedur dotyczących naprawy małej liczby przywołanych pojazdów, a opóźnienia w sprawdzaniu skarg mogły opóźnić rozszerzenie akcji przywoławczej.
Co najmniej 23 śmiertelnych wypadków na świecie ma związek z wadliwymi generatorami gazu poduszek Takaty, 21 osób zginęło w autach Hondy, a dwie w pojazdach Forda.
Czytaj także: Filia Takaty wychodzi z bankructwa
Urząd we własnym komunikacie nie odniósł się bezpośrednio do konkretnych zarzutów. „NHTSA poświęca się stałemu ulepszaniu procedur związanych z ryzykiem zajmując się możliwymi defektami w zakresie bezpieczeństwa i akcjami przywoławczymi” — stwierdził. W skierowanym piśmie nie poparł wszystkich ustaleń tego raportu, ale zgodził się z pewnymi zaleceniami zaproponowanymi przez urząd generalnego inspektora.
Krytykujący działalność tego urzędu uważają, że powinien robić więcej. — To kolejny dowód, że federalny urząd bezpieczeństwa pojazdów nie robi dostatecznie dużo dla ochrony społeczeństwa — stwierdził demokratyczny senator Bill Nelson z senackiej komisji handlu, która nadzoruje NHTSA.
Urząd jest od lat krytykowany za postępowanie z kwestiami bezpieczeństwa pojazdów, np. z samorzutnym przyspieszaniem przez auta Toyoty czy z wadliwą stacyjką w pojazdach General Motors. To już czwarty od 2011 r. audyt urzędu generalnego inspektora krytyczny wobec NHTSA. Podobny raport z 2015 r. wskazał, że urząd nie dość starannie dokonał przeglądu kwestii bezpieczeństwa, zrzucił winę na producentów pojazdów, źle zbierał dane i szkolił personel, co doprowadziło do znacznego przeoczenia problemów bezpieczeństwa.
Problem poduszek Takaty doprowadził do największej w historii motoryzacji akcji przywoławczej. Wymiana ok. 100 mln generatorów gazu w pojazdach 19 firm zaczęła się w 2008 r. Obecny audyt stwierdził, że „niewłaściwa kontrola i procedury weryfikacji i zbierania informacji od producentów utrudniły NHTSA możliwość nadzoru nad przeprowadzeniem tej akcji przywoławczej”. W audycie uznano, że prawie 11 proc. akcji przywoławczych w latach 2012-16 nie miało dokumentów wymaganych przez prawo.
Zastępca szefa NHTSA, Heidi King wezwała 19 lipca firmy samochodowe do opublikowania planów ich akcji przywoławczych. W marcu urząd podał, że wymieniono ok. 50 mln generatorów gazu w 21 mln wadliwych poduszek. Według autorów audytu, „minimalne działania urzędu w rozwiązaniu kwestii małej skuteczności wymiany i zły nadzór nad informacjami producentów o ryzyku ogłaszania akcji przywoławczych mogły przyczynić się do wolnej realizacji tych akcji w latach 2008-15”.
Szef Ośrodka Bezpieczeństwa Samochodowego CAS, Jason Levine stwierdził, że audyt potwierdził „panujące od dawna zaniepokojenie, że NHTSA zawodzi amerykańskie społeczeństwo nie zajmując się wcale nadzorem nad akcjami przywoławczymi”.