Jak zapowiedział prezes Herbert Hainer na konferencji z inwestorami do 2015 r. zyski Adidasa mają rosnąć w nawet jeszcze szybszym tempie. Celem koncernu, dzisiaj wicelidera światowego rynku jest przeskoczenie amerykańskiego Nike. W ub.r. przychody Adidasa wyniosły 10 mld euro, ok 24 proc. mniej, niż w przypadku Nike, którego obroty wyniosły 19 mld dol. Trzecią pozycję zajmuje także niemiecka Puma ze sprzedażą 2,5 mld euro.

- Cel jest bardzo ambitny, ale do zrealizowania - stwierdził w rozmowie z agencją Boomberg Klaus Kraenzle, analityk z Silvia Quandt & Cie. Na zapowiedzi prezesa zareagowała już giełda we Frankfurcie - kurs Adidasa rósł ponad 3 proc. Kapitalizacja spółki to niemal 10 mld euro.

- Przez ostatnią dekadę zupełnie zmieniliśmy podejście do naszego biznesu - dodaje Herbert Hainer.

Jak wyjaśnia kluczowe rynki, od rozwoju których zależy zrealizowanie założeń biznesowych to Ameryka Północna, Rosja, Chiny, Wielka Brytania, Indie, Japonia oraz Ameryka Łacińska. Prezes wyjaśnia także, że w 2015 r. marża operacyjna Adidasa wyniesie 11 proc. - w ostatnim roku było to 5,05 proc. Wskaźnik rekordowo wysoki był w 2005 r. kiedy to wyniósł 10,66 proc. Jednak rywale nie oddają pola. Niedawno przedstawiciele Pumy zapowiedzieli, że do 2015 r. sprzedaż firmy wyniesie 4 mld euro.

- Plan Adidasa wygląda jednak na bardziej realistyczny - dodaje Klaus Kraenzle.