Reklama

Eksperci: akcje Geo Alliance nie są tanie

Ukraińska spółka chce przeprowadzić jedną z największych tegorocznych ofert publicznych w Polsce

Publikacja: 24.11.2010 02:37

Publikacja prospektu emisyjnego spółki

Publikacja prospektu emisyjnego spółki

Foto: Fotorzepa, Rafał Guz rg Rafał Guz

Geo Alliance wydobywający gaz i ropę na Ukrainie chce sprzedać akcje o wartości 750 mln zł. W ofercie znalazły się papiery nowej emisji oraz walory należące do Wiktora Pinczuka, ukraińskiego miliardera. Sprzedając nowe akcje po cenie maksymalnej 87 zł, firma pozyska 435 mln zł.

Pieniądze ze sprzedaży akcji mają być przeznaczone w większości na nowe wiercenia. Teraz spółka eksploatuje osiem odwiertów na czterech złożach. W sumie ma licencje na prace na 16 złożach, głównie na wschodniej Ukrainie. Do 2013 r. chce uruchomić 21 odwiertów. Na to potrzebuje około 87 mln euro (340 mln zł). Ponadto Geo Alliance chce przekształcić kilka pozwoleń na prowadzenie poszukiwań w pełne koncesje wydobywcze. To może kosztować spółkę około 19 mln euro (75 mln zł).

Inwestorzy mogą zapisywać się na akcje do wtorku w placówkach Domu Maklerskiego Pekao oraz CDM Pekao. Będzie to już kolejna firma z branży poszukiwawczo-wydobywczej na GPW. Są już tam obecni Petrolinvest, który szuka ropy w Kazachstanie, oraz Kulczyk Oil Ventures, który działa w Syrii, Brunei i na Ukrainie. KOV przeprowadził ofertę w maju tego roku, z której zebrał prawie 362 mln zł. Chciał jednak 60 proc. więcej. Czy Geo Alliance uda się pozyskać zaplanowaną sumę kapitału? Większość ekspertów uważa, że 87 zł za akcję to za drogo, biorąc pod uwagę wyniki spółki.

[wyimek]3 spółki z Ukrainy są notowane na GPW. Wkrótce mogą wejść kolejne trzy [/wyimek]

– Firma jest wyceniana drożej od porównywalnych przedsiębiorstw działających na Ukrainie, a notowanych w Londynie – twierdzi Denis Sakwa, analityk kijowskiej firmy inwestycyjnej Dragon Capital.

Reklama
Reklama

Ofercie firmy może zaszkodzić niekorzystny klimat panujący w branży wydobywczej na Ukrainie. – Dwóch producentów ropy i gazu działających na ukraińskim rynku miało ostatnio problemy z przedłużeniem licencji na wydobycie. Może to niekorzystnie wpłynąć na ofertę Geo Alliance – wskazuje Władimir Niestierenko, analityk kijowskiego BG Capital. Dodaje, że zaszkodzić może też propozycja nowego prawa podatkowego, które zakłada 40-proc. podwyżkę daniny od wydobycia gazu. Władze firmy twierdzą, że zmiany w podatkach nieznacznie wpłyną na wyniki firmy. Eksperci zaznaczają, że mocną stroną Geo Alliance są spore zasoby złóż. Szacowane są na prawie

80 mln boe (1 boe to około 170 m sześc. gazu). Dla porównania zasoby ukraińskiego KUB-Gas należące do KOV wynoszą około 9 mln boe. – Biorąc pod uwagę zasoby Geo Alliance, cena 87 zł za akcję wygląda atrakcyjnie – twierdzi Nadia Iwanczuk z kijowskiej firmy analitycznej Gainsfort Research.

[ramka]

[b]Wpływowy właściciel[/b]

Wiktor Pinczuk, który jest właścicielem Geo Alliance, to jeden z najbardziej wpływowych biznesmenów na obszarze byłego Związku Radzieckiego. Na Wschodzieznany jest również jako zięć Leonida Kuczmy, byłego prezydenta Ukrainy.Majątek ukraińskiego biznesmena szacowany jest na ponad 3 mld. dol. Perłą w koronie jego imperium jest holding Interpipe, wiodący na świecie producent rur. Pinczuk jest znany jako filantrop i mecenas kultury. Latem 2009 r. zorganizował w centrum Kijowa koncert Paula McCartneya. Wzięło w nim udział pół miliona ludzi. [/ramka]

Masz pytanie, wyślij e-mail do autora[mail=a.szurek@rp.pl]a.szurek@rp.pl[/mail]

Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama