- Powód jest podobny jak kilka tygodni temu w przypadku rzepaku czyli import z Ukrainy bez kontroli, teraz kukurydzy - zaznacza Chróścikowski.

Jego zdaniem jest tak duży, iż doprowadził już do spadku cen krajowej kukurydzy, którą rolnicy sprzedają nawet po 400 złotych za tonę mokrej, a w przypadku suchej najwyżej 800 złotych za tonę.

- Mam wiele interwencji od rolników między innymi z Lubelszczyzny, gdzie import kukurydzy z Ukrainy, powoduje znaczny spadek cen oraz destabilizuje krajowy rynek wpływając negatywnie na sytuacje polskich rolników – podkreśla przewodniczący Chróścikowski. – Stąd nasza prośba o interwencje w tej sprawie do resortu rolnictwa.

Chróścikowski uważa, że sposobem na wyeliminowanie tego rodzaju niekorzystnych dla polskich rolników sytuacji byłoby wprowadzenie cła albo interwencja UE.

Eksperci szacują, że tegoroczne plony kukurydzy w Polsce mogą być dużo niższe niż ubiegłoroczne, bo nawet o 25 procent mniejsze. W 2012 roku było to około 4 mln ton, a w tym tylko 3.

Podobnie jak w przypadku innych roślin także kukurydza ucierpiała na skutek późnych siewów, a potem niesprzyjających warunków atmosferycznych, m.in. suszy.