W piątek, 8 listopada, prokurator z Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej odmówił wszczęcia śledztwa w sprawie domniemanego przekroczenia uprawnień przez prokuratorów z dolnośląskiego pionu PZ PK oraz funkcjonariuszy CBA, do którego miało dojść 4 października podczas zatrzymania Janusza Palikota. Chodzi o zarekwirowanie telefonu należącego do podejrzanego i wykorzystanie przed sądem treści znajdujących się na urządzeniu. Jak twierdził obrońca znanego biznesmena, mecenas Jacek Dubois, złamano w ten sposób prawo.

Sprawa Palikota. Nie będzie śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień przez prokuratorów

Prokuratura Krajowa wytłumaczyła w opublikowanym komunikacie, że Palikot wydał telefon dobrowolnie wraz z kodem odblokowującym i nie zastrzegł, iż na urządzeniu mogą znajdować się treści objęte tajemnicą obrończą lub adwokacką. „Funkcjonariusze CBA dokonali oględzin zabezpieczonego telefonu. Celem czynności było uzyskanie dowodów w sprawie, w tym ustalenie treści i okoliczności kontaktów podejrzanego ze świadkami” – wyjaśniono.

Czytaj więcej

Palikot w areszcie, komornicy działają. Dwie partie akcji Manufaktury do licytacji

Prokuratura przyznała jednocześnie, że ujawniono korespondencję Palikota z mecenasem, ale „wiadomości te pochodziły z okresu, gdy Jacek Dubois nie był obrońcą ani pełnomocnikiem” biznesmena. Jak stwierdzono, były to „historyczne wiadomości”, a oględziny telefonu podejrzanego stanowiły standardową czynność procesową.

„Zdaniem prokuratora z WSW PK zachowanie funkcjonariuszy CBA i prokuratora nie stanowiło przekroczenia uprawnień lub wykorzystania informacji objętych tajemnicą zawodową” – podkreśliła Prokuratura Krajowa.

Obrońca Janusza Palikota, mecenas Jacek Dubois: Skandaliczne zdarzenia

Adwokat aresztowanego przedsiębiorcy i byłego posła w mocnych słowach skomentował w październiku działania prokuratury. Zarzucił jej łamanie prawa i „drastyczne naruszenie praw człowieka”.

– Janusz Palikot zostaje zatrzymany, zostaje zarekwirowany jego telefon. Tam jest korespondencja z jego obrońcą, ze mną. Pan Palikot jest od roku w tej sprawie potencjalnie podejrzanym, bo ta sprawa dotyczy niego. Ta instytucja jest chroniona tak jak tajemnica obrończa – mówił mec. Dubois.

Janusz Palikot został zatrzymany w czwartek, 3 października, w Lublinie przez CBA. Dwa dni później sąd we Wrocławiu podjął decyzję o tymczasowym areszcie na dwa miesiące dla znanego biznesmena. Przedmiotem sprawy jest doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzania mieniem kilku tysięcy pokrzywdzonych. Chodzi o łączną kwotę w wysokości 70 mln zł.