Kto dostarczy uczniom laptopy? X-kom wcale nie wygrał przetargu

Minister cyfryzacji Janusz Cieszyński wywołał spore zamieszanie informując na Twitterze o otwarciu kopert z ofertami w postępowaniu na dostawców komputerów dla IV-klasistów. Zwycięzców konkursu wciąż nie znamy, ale kontrowersji nie brakuje.

Publikacja: 20.04.2023 13:22

Kto dostarczy uczniom laptopy? X-kom wcale nie wygrał przetargu

Foto: Adobe Stock

Jeden ze sztandarowych programów PiS-u przed jesiennymi wyborami budzi sporo kontrowersji w kontekście „kupowania” głosów, a teraz Cieszyński dodatkowo podgrzał atmosferę. Jak napisał w tweecie: „najkorzystniejszą ofertę na dostawę komputerów dla IV-klasistów złożyła firma X-kom". Szybko w mediach pojawiły się informacje, że znany dystrybutor wygrał intratny konkurs, oferując model Asus ExpertBook B1502CBA.

Ale fakt, że to najkorzystniejsza oferta nie oznacza wcale, że proces przetargowy jest już zamknięty. W sumie wpłynęło bowiem 14 ofert, a tę najniższą – opiewającą na 2952 zł za urządzenie – złożył X-kom. Problem w tym, że umowa ramowa w ramach tego programu ma być podpisana z wieloma oferentami, a nie jedną firmą. W sieci słowa ministra wywołały burzę i musiał tłumaczyć się: „Według mnie to będzie referencyjna oferta w tym przetargu, a inni zejdą z ceną do minimum tego poziomu” – napisał na Twitterze.

Czytaj więcej

Szkolna wyprawka tania nie będzie. Ile Polacy zamierzają wydać

"Proces zakupu jest bardziej skomplikowany"

W praktyce postępowanie jest dwuetapowe. W pierwszym X-kom przedstawił najniższą cenę, ale nie wygrał przetargu. W samej spółce przyznają, że do finalnej transakcji jeszcze daleka droga. Teraz oferenci czekają na pełną ocenę złożonych propozycji.

Również za pośrednictwem Twittera Adam Żelazko, menedżer Asusa w Polsce, poinformował, że wskazana przez Cieszyńskiego oferta spełniła kryteria i jednocześnie cenowo wypadła najatrakcyjniej. „Ale to nie oznacza wygranej w postępowaniu. Proces zakupu/wyboru urządzeń jest bardziej skomplikowany niż mógłby na to wskazywać tweet” – podkreślił Żelazko.

Centrum Obsługi Administracji Rządowej podało, że na zakup 394 tys. 346 laptopów przeznaczy ponad 1,1 mld zł. To największy tego typu przetarg w Europie. Przedstawiciele firm z branży (dostawcy, producenci komputerów), z którymi rozmawialiśmy, wskazują nieoficjalnie, że cały konkurs zrobiono bez przygotowania i zbyt szybko, ewidentnie spiesząc się, by zdążyć przed wyborami.

Czytaj więcej

Wyprawka szkolna coraz droższa, 300 zł z ZUS nie wystarczy

Do czego mają służyć te komputery?

– Brakuje programu edukacyjnego, który pomógłby w praktycznym wykorzystaniu tych laptopów w szkole, czy jakiejkolwiek idei, która by przyświecała tej akcji. Bo do czego mają służyć te komputery, jak miałyby być wykorzystywane, czy i jakie oprogramowanie należy na nich instalować – zastanawia się przedstawiciel jednej ze znanych firm technologicznych, proszący o anonimowość.

Jak informuje resort cyfryzacji, oprócz spełnienia wymogów zapisanych w specyfikacji, głównym kryterium branym pod uwagę przy ocenie ofert jest cena. W przedstawionych ofertach różnica pomiędzy najniższą i najwyższą zaproponowaną kwotą za jednego laptopa wynosi ponad 1,4 tys. zł brutto. „Ceny podane przez firmy w ramach oferty są cenami maksymalnymi. Spodziewamy się, że w toku składania ofert w zamówieniu wykonawczym będą one jeszcze niższe” – wskazuje resort.

Czytaj więcej

Mocno spada sprzedaż elektroniki użytkowej. Przyszły rok ma być lepszy

Jaki laptop dla ucznia?

Zgodnie ze specyfikacją laptop dla ucznia ma mieć minimum 13 cali (przekątna ekranu), co najmniej 8 GB pamięci RAM, dysk SSD od 256 GB w górę. Na sprzęcie musi pojawić się grawerunek w postaci wizerunku orła (godło) i napis "Rzeczpospolita Polska". Na obudowie będzie też naklejka z logiem UE.

Z wybranymi kilkoma wykonawcami (nie wiadomo iloma) zostanie zawarta umowa ramowa, obowiązująca przez 33 miesiące. Wśród oferentów – firm i konsorcjów – są m.in. takie podmioty, jak: Advatech, Euvic Solution, Galaxy Systemy Informatyczne, NTT Technology, czy Computex, ITPunkt i TERG.

Jeden ze sztandarowych programów PiS-u przed jesiennymi wyborami budzi sporo kontrowersji w kontekście „kupowania” głosów, a teraz Cieszyński dodatkowo podgrzał atmosferę. Jak napisał w tweecie: „najkorzystniejszą ofertę na dostawę komputerów dla IV-klasistów złożyła firma X-kom". Szybko w mediach pojawiły się informacje, że znany dystrybutor wygrał intratny konkurs, oferując model Asus ExpertBook B1502CBA.

Ale fakt, że to najkorzystniejsza oferta nie oznacza wcale, że proces przetargowy jest już zamknięty. W sumie wpłynęło bowiem 14 ofert, a tę najniższą – opiewającą na 2952 zł za urządzenie – złożył X-kom. Problem w tym, że umowa ramowa w ramach tego programu ma być podpisana z wieloma oferentami, a nie jedną firmą. W sieci słowa ministra wywołały burzę i musiał tłumaczyć się: „Według mnie to będzie referencyjna oferta w tym przetargu, a inni zejdą z ceną do minimum tego poziomu” – napisał na Twitterze.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Szkoły podstawowe i średnie
MEiN tłumaczy sprawę zakupu miliona laptopów do szkół
Biznes
Abonenci Orange płacą więcej, ale to nie wystarczyło. Jest decyzja zarządu
Biznes
Dlaczego Wiz odrzucił ofertę Alphabetu wartą 23 mld dolarów?
Biznes
Wenecki podatek turystyczny to sukces: przyniósł miastu miliony
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Biznes
Czy KGHM zaskoczy zyskami?