Europa kupuje nowe auta, do Polski trafią używane

Podaż w polskich autosalonach zaczyna już przewyższać popyt. Problemem klientów są nie tylko wysokie ceny samochodów, ale napędzane przez inflację koszty finansowania ich zakupu.

Publikacja: 20.04.2023 03:00

Europa kupuje nowe auta, do Polski trafią używane

Foto: Adobe Stock

Branża motoryzacyjna ma wreszcie powody do zadowolenia: sprzedaż samochodów osobowych w UE poszybowała w ubiegłym miesiącu o 28,8 proc., zbliżając się do poziomu 1,1 mln aut. To największy wzrost od maja 2021 r. – podało w środę Europejskie Stowarzyszenie Producentów Pojazdów ACEA. Dwucyfrowy wzrost popytu odnotowały niemal wszystkie unijne rynki. W rezultacie pierwszy kwartał 2023 r., zamykając się prawie 18-proc. wzrostem, dał widoczną perspektywę pożegnania głębokiego kryzysu.

Ale jeszcze nic nie jest pewne: wzrosty sprzedaży to głównie efekt wykorzystywania przez producentów zamówień zgromadzonych w czasie najgorszego w historii branży kryzysu z zaopatrzeniem w części i komponenty. W branży nie brak obaw, że rosnąca od połowy ubiegłego roku sprzedaż może wyhamować z powodu trudnej sytuacji gospodarczej, która osłabi popyt.

Kredyty za drogie

Zwłaszcza w Polsce, gdzie problemem rynku jest finansowanie zakupu aut. – Polaków dobijają koszty finansowania. O ile zdecydowanie poprawiła się dostępność samochodów – zaczyna być ich więcej niż klientów – o tyle wysokie stopy procentowe oraz marże firm finansujących zakup auta, w połączeniu z rosnącymi wymaganiami zdolności kredytowej, stają się głównym powodem słabszej sprzedaży – mówi Piotr Mozdyniewicz, prezes grupy dilerskiej MM Cars.

Przy wysokiej inflacji nawet rosnąca podaż nie pozwoli na obniżki cen samochodów. Wyhamowane zostało jednak tempo podwyżek. Według platformy sprzedażowej Carsmile, choć ceny katalogowe są obecnie o kilkanaście procent wyższe niż przed rokiem, to jednak uwzględniając wprowadzone przez część marek rabaty, auta są odczuwalnie droższe średnio o kilka procent. – Nie spodziewam się, aby ceny w Polsce miały spadać. Może poza tym, że kolejne marki pewnie będą zmuszone przyłączyć się do tych, które bardziej agresywnie rabatują swoje pojazdy – uważa Michał Knitter, wiceprezes Carsmile.

Powracające na polski rynek promocje mają być sposobem na pobudzenie sprzedaży, ale nie tyle w samych cennikach aut, ile w dodatkowym wyposażeniu czy ubezpieczeniach. Zdaniem dilerów kluczowe będzie jednak subsydiowanie produktów finansowych. A także zabezpieczenie kupujących przed dalszymi podwyżkami. – Naszym pomysłem na ochronę przed negatywnymi skutkami inflacji jest np. gwarancja ceny z dnia złożenia zamówienia, bez względu na to, kiedy samochód zostanie odebrany. Taka forma spotyka się z pozytywnym odbiorem klientów – mówi Łukasz Paździor, dyrektor zarządzający Mazda Motor Poland.

Zyska rynek wtórny

W Europie niezmiennie dużym powodzeniem cieszą się samochody elektryczne. Według ACEA sprzedaż aut z napędem bateryjnym podskoczyła w marcu w UE o imponujące 58 proc., do 151,6 tys. W rezultacie ich udział w rynku zwiększył się do 13,9 proc. z 11,4 proc. przed rokiem. Takie tempo wzrostu powinno się dalej utrzymywać. – Pojawi się więcej modeli, a problemy z łańcuchami dostaw zostaną złagodzone – twierdzą analitycy Bloomberga. Według Automotive News Europe wskazują na to działania producentów. Volkswagen pokazał w tym tygodniu elektryczny model ID7, będący następcą Passata, adresowany m.in. do flot. Z kolei, jak zapowiedział we wtorek Ola Kallenius, dyrektor generalny Mercedes-Benz, jego firma zamierza w tym roku podwoić sprzedaż samochodów elektrycznych. Także w Polsce spodziewany jest w tym roku wzrost udziału e-aut w całym rynku – z 4 do nawet 7 proc.

Tymczasem duży wzrost sprzedaży nowych aut na największych europejskich rynkach może zacząć przekładać się na zwiększony import samochodów używanych do Polski. Na razie krajowy rynek wtórny wygląda mizernie: jak podał Instytut Samar, w marcu sprowadzono z zagranicy niespełna 73,4 tys. aut osobowych i lekkich dostawczych z drugiej ręki. W ujęciu r./r. dało to pierwszy od 15 miesięcy wzrost, ale minimalny – o 1 proc.

Jest to problem całego regionu, uzależnionego od dopływu aut wymienianych na nowe w Europie Zachodniej. Według międzynarodowej sieci autokomisów AAA Auto podaż samochodów używanych w Europie Środkowej zmniejszyła się w I kwartale 2023 r. w porównaniu z podobnym okresem rok wcześniej o 40 tys. aut. W porównaniu z I kwartałem 2019 roku różnica sięga prawie 300 tys. samochodów.

Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego

Wyniki sprzedaży nowych samochodów w UE są nawet lepsze, niż się spodziewaliśmy. Jednym z powodów jest m.in. poprawa dostępności półprzewodników, a w konsekwencji pojazdów. Wydaje się też, że obawy związane z pogorszeniem sytuacji gospodarczej na szczęście nie okazały się prawdziwe. Pozostaje natomiast pytanie, czy to chwilowa poprawa, czy jednak trwały trend, co okaże się dopiero w drugiej połowie roku. Jeśli będzie to stały trend, wzrośnie liczba używanych aut w Polsce. Ale zważywszy na obecne zwyżki cen surowców czy rosnące ceny frachtu, nie należy się spodziewać w najbliższym czasie obniżek cen samochodów. Wręcz przeciwnie: zarówno w Polsce, jak i w strefie euro mamy ciągle wysoką inflację.

Widoczny efekt dopłat. Rynek e-aut rośnie w Polsce szybciej

W Polsce dwukrotnie szybciej od całego rynku zwiększa się sprzedaż samochodów elektrycznych. W marcu ich udział w pierwszych rejestracjach zbliżył się do 4 proc., co jest najlepszym wynikiem do tej pory. Przez pierwsze trzy miesiące 2023 r. liczba elektryków zwiększyła się o 5,5 tys., tj. o 84 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2022 r. – wynika z licznika elektromobilności, uruchomionego przez Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego i Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA). Według prognozy PSPA do 2030 r. sprzedaż samochodów osobowych i dostawczych całkowicie elektrycznych w Polsce wzrośnie ponaddziesięciokrotnie, do 170 tys. Duże przyspieszenie przyniósł już ubiegły rok. Na koniec 2022 r. skumulowana liczba rejestracji pełnych elektryków w Polsce zbliżyła się do 33,9 tys., co jest zasługą rządowych dopłat. 

Branża motoryzacyjna ma wreszcie powody do zadowolenia: sprzedaż samochodów osobowych w UE poszybowała w ubiegłym miesiącu o 28,8 proc., zbliżając się do poziomu 1,1 mln aut. To największy wzrost od maja 2021 r. – podało w środę Europejskie Stowarzyszenie Producentów Pojazdów ACEA. Dwucyfrowy wzrost popytu odnotowały niemal wszystkie unijne rynki. W rezultacie pierwszy kwartał 2023 r., zamykając się prawie 18-proc. wzrostem, dał widoczną perspektywę pożegnania głębokiego kryzysu.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał promocyjny
Sprzedawaj tam, gdzie kupujący szukają Twoich produktów
Biznes
Sowińska o kaucjach: Ministerstwo ma prawo do cofnięcia licencji operatorom
Biznes
Olimpiada zamieniła Paryż w twierdzę. Płaczą handel i gastronomia
Biznes
To będzie pierwszy taki strajk od 40 lat. Pracownicy Disneylandu mają dość
Biznes
Rekord na aukcji w Nowym Jorku. Dinozaur Apex wart dziesiątki milionów dolarów