UE przyspiesza walkę o klimat. Przegłosowano trzy akty prawne Fit for 55

Parlament Europejski przegłosował kluczowe akty prawne z pakietu Gotowi na 55 (Fit for 55). UE zdecydowanie podąża w kierunku neutralności klimatycznej.

Publikacja: 18.04.2023 14:34

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen

Foto: AFP

Legislacyjny pociąg klimatyczny Gotowi na 55 zmierza do stacji końcowej. Eurodeputowani przegłosowali we wtorek kluczowe dyrektywy i rozporządzenia z pakietu, którego celem jest zmniejszenie emisji CO2 o 55 proc. do 2030 roku w porównaniu z poziomem z 1990 roku. A to tylko cel pośredni do zerowych emisji netto w 2050 roku. Ambicji klimatycznych nie załamały ani pandemia i związana z nią recesja, ani wojna na Ukrainie i będąca jej efektem znacząca zwyżka cen energii. Wręcz przeciwnie, naruszone w wyniku Covid-19 łańcuchy dostaw i przerwany strumień gazu z Rosji uświadomiły UE, że lepiej polegać na samej sobie. Odnawialne źródła energii wcześniej promowane jako czyste i odwracające trend zmiany klimatu zyskały etykietę bezpiecznych (bo własnych) i tanich.

Na wtorkowe głosowanie składają się trzy akty prawne. Pierwszy przewiduje reformę Europejskiego Systemu Handlu Emisjami (ETS), który jest rynkowym instrumentem zmniejszania emisji przez przemysł. Firmy od momentu jego stworzenia dostają stopniowo coraz mniej darmowych uprawnień do emisji CO2. Te, które chcą więcej emitować muszą kupować certyfikaty na wolnym rynku, co podraża produkcję. W efekcie są więc zmuszane do zmian technologicznych, żeby emisje były jak najmniejsze. Reforma przewiduje stopniowe wycofywanie bezpłatnych uprawnień do emisji w latach 2026-34, tak żeby objęty ETS przemysł zmniejszył emisje o 66 proc. do 2030 roku w porównaniu z 2005 rokiem. — ETS to kamień węgielny unijnej polityki klimatycznej, bardzo skuteczny sposób na ograniczenie emisji. Wraz z ceną emisji dwutlenku węgla, korzystanie z paliw kopalnych wiąże się z kosztami — powiedział po głosowaniu Frans Timmermans, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej ds. Zielonego Ładu.

Czytaj więcej

Soboń: Koszt pomocy dla rolników będzie bliższy 5 mld zł niż 10 mld zł

Poza tym do ETS zostaną włączone nieobjęte nim dotąd transport morski i powietrzny. Od 2027 (lub 2028 roku - w zależności od aktualnych cen energii) zostanie stworzony system ETS II dla budownictwa i transportu drogowego. On będzie się rządził bardziej ulgowymi prawami niż ETS dla przemysłu, ale zasada jest podobna: wprowadzenie opłat za emisję CO2.

Tak ambitna reforma CO2 budzi obawę o tzw. ucieczkę emisji, czyli przenoszenie bardziej emisyjnych gałęzi przemysłu do krajów, które nie mają prawa proklimatycznego. Dlatego wprowadzony zostanie CBAM, czyli graniczna opłata węglowa. Będzie wprowadzany stopniowo w latach 2026–2034, w miarę jak będą wycofywane bezpłatne uprawnienia do emisji w ETS. Obejmie takie towary, jak żelazo, stal, cement, aluminium, nawozy, elektryczność i wodór. Ich importerzy będą musieli zapłacić różnicę pomiędzy opłatą emisyjną w kraju produkcji a ceną uprawnień do emisji w unijnym ETS. Jeśli kraj produkcji w ogóle nie ma systemu opłat emisyjnych, to oczywiście importer uiści całości opłaty emisyjnej należnej w UE. Celem jest przekonanie państw trzecich do wprowadzenia systemu opłat za emisje.

Wreszcie trzeci przegłosowany akt prawny przewiduje stworzenie Społecznego Funduszu Klimatycznego. To odpowiedź na zagrożenie ubóstwem energetycznym - w okresie przejściowym opłaty za emisję CO2 w budownictwie czy transporcie drogowym, mogą stanowić dla niektórych gospodarstw domowych, mikroprzedsiębiorstw, czy użytkowników transportu, zbyt duże obciążenie. — Społeczny Fundusz Klimatyczny wesprze ich w ociepleniu domów, zainstalowaniu pompy ciepła, zakupie samochodu elektrycznego lub podjęciu innych działań oszczędzających energię i pieniądze — powiedział Frans Timmermans. Będą go zasilać wpływy z aukcji uprawnień do emisji w ramach ETS do kwoty 65 miliardów euro. Dodatkowe 25 proc. będzie pochodzić z zasobów krajowych, w sumie więc SFK może sięgać 86,7 mld euro.

Przegłosowane akty prawne zostały już wcześniej uzgodnione z unijną Radą (ministrowie państw UE), ich przyjęcie w tej drugiej instytucji jest więc formalnością. Obowiązuje tu głosowanie większością kwalifikowaną, pojedyncze państwa nie mogą zatem zatrzymać tego pakietu.

Anna Słojewska z Brukseli

Legislacyjny pociąg klimatyczny Gotowi na 55 zmierza do stacji końcowej. Eurodeputowani przegłosowali we wtorek kluczowe dyrektywy i rozporządzenia z pakietu, którego celem jest zmniejszenie emisji CO2 o 55 proc. do 2030 roku w porównaniu z poziomem z 1990 roku. A to tylko cel pośredni do zerowych emisji netto w 2050 roku. Ambicji klimatycznych nie załamały ani pandemia i związana z nią recesja, ani wojna na Ukrainie i będąca jej efektem znacząca zwyżka cen energii. Wręcz przeciwnie, naruszone w wyniku Covid-19 łańcuchy dostaw i przerwany strumień gazu z Rosji uświadomiły UE, że lepiej polegać na samej sobie. Odnawialne źródła energii wcześniej promowane jako czyste i odwracające trend zmiany klimatu zyskały etykietę bezpiecznych (bo własnych) i tanich.

Pozostało 81% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Rosyjska „stolica spa” powstanie za polską granicą
Biznes
Tony Mercer: Wielka zmiana w usługach wizowych i identyfikacyjnych
Biznes
TikTok: Bezpieczeństwo użytkowników jest dla nas absolutnym priorytetem
Biznes
Polskie miasta coraz częściej grają w zielone
Biznes
Orlen może zrezygnować z prasy i usług kurierskich. Odwrotu od fuzji nie będzie
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy