Rosyjscy pacjenci, którzy są pod obserwacją ambulatoryjną i przeszli niedawno (mniej niż dwa lata) ostrą chorobę naczyniowo-mózgową, zawał mięśnia sercowego lub stentowanie, spotykają się z odmową dostępu do leków ratujących życie.

Oficjalnym powodem ma być brak stałego zameldowania w regionie, w którym mieszkają i pracują. Ogólnorosyjski Związku Pacjentów napisał w tej sprawie na Kreml.

Czytaj więcej

Pierwsza zagraniczna firma farmaceutyczna opuszcza Rosję

Jak powiedział Kommersantowi współprzewodniczący związku Jurij Żulew, organizacja zaczęła otrzymywać skargi od poszkodowanych decyzjami urzędników obywateli:

„Systemowy charakter tych skarg sugeruje, że urzędnicy w regionach nie zrozumieli mechanizmu nowego przepisu preferencyjnego dostępu do leków. Jest to oddzielna dotacja federalna, która umożliwia obywatelom z CVD (ciężkie choroby kardiologiczne) otrzymywanie preferencyjnego ubezpieczenia na leki w dowolnym regionie zamieszkania, niezależnie od ich rejestracji. Mamy nadzieję, że ministerstwo zdrowia wyda stosowne wyjaśnienia, a odmawianie terapii ratującej życie pacjentom z CVD nie stanie się powszechną praktyką” – stwierdził Żulew.

Od 2020 r rosyjski resort zdrowia wraz z kilkoma regionami (m.in. zawłaszczony od Ukrainy Krym, Nowogród i Czelabińsk) uruchomiło pilotażowe projekty dostarczania leków pacjentom z niektórymi chorobami układu krążenia.

Główną ideą „pilotażu” jest zwiększenie dostępu do farmakoterapii u pacjentów, których bez niej stan może się dramatycznie pogorszyć i którzy nie mogą kwalifikować się do leków w ramach obecnego systemu świadczeń lekowych.

Czytaj więcej

Utajniona gospodarka Rosji. Kreml nie chce publikować danych

Wśród chorób objętych pilotażem znajdują się: ostry udar mózgowo-naczyniowy, zawał mięśnia sercowego, pomostowanie aortalno-wieńcowe, angioplastyka tętnic wieńcowych ze stentowaniem, ablacja cewnikowa w chorobach układu krążenia i inne.

Powodem odmowy pacjentom leków ratujących życie, o którym urzędnicy publicznie nie wspominają, może być brak takich leków w rosyjskich hurtowniach. Po agresji na Ukrainę rosyjska farmacja straciła wielu dostawców. A jest to branża, która w około 80 procentach zależała od importu leków i komponentów do ich produkcji.

Wywołana przez rosyjski reżim wojna, a potem wrześniowa mobilizacja spowodowały też masowy wykup leków z aptek przez miliony Rosjan.