Zdecydowana większość badanych spodziewa się, że aktywność inwestorów na globalnym rynku fuzji i przejęć w 2022 r. utrzyma się na podobnym poziomie jak w 2021 r. lub nawet się zwiększy – wynika z najnowszego raportu Bain & Company, do którego dotarła „Rzeczpospolita". W zeszłym roku zawarto transakcje o rekordowej wartości sięgającej 5,9 bln dolarów. To o prawie 60 proc. więcej niż w 2020 r.

Również w Polsce zeszły rok był spektakularny. Liczba przejęć zwiększyła się o 43 proc. – wynika z danych Fordaty i Navigatora.

Duży popyt na usługi IT

– Na rynku dominuje spory optymizm i coraz więcej inwestorów branżowych upatruje w przejęciach sposobu na utrzymanie wzrostu – podkreśla Paweł Szreder, partner Bain & Company Poland/CEE.

Duży popyt na aktywa wywindował do rekordowych poziomów ich wyceny. W szczególności widać to w dwóch najbardziej rozgrzanych przez pandemię branżach.

– Od wielu lat obserwujemy wzrost zainteresowania spółkami technologicznymi, za które inwestorzy są gotowi sporo płacić. Pandemia dodatkowo rozbudziła oczekiwania związane z potencjałem wzrostu tego sektora i stąd nienotowane wcześniej ceny. Podobnie w przypadku firm z sektora ochrony zdrowia – komentuje Szreder. W zeszłym roku średnia cena zakupu spółki technologicznej osiągnęła wartość odpowiadającą aż 25-krotności jej zysku EBITDA wobec 20-krotności w 2020 r. Z kolei w sektorze ochrony zdrowia poszła w górę do 20-krotności EBITDA z 16-krotności.

Mimo rekordowych wycen to właśnie w sektorze nowych technologii w ostatnim czasie zawieranych jest najwięcej transakcji – również w Polsce. Zdaniem ekspertów w 2022 r. też tak będzie.

Rzut oka na branże...

Natomiast bardziej problematyczną kwestią jest to, jak zachowają się wyceny: czy będą dalej szły w górę, czy coraz trudniejsze otoczenie makroekonomiczne zastopuje tę dynamikę.

Wpływ wysokiej inflacji i rosnących stóp procentowych jest różny w różnych branżach. Szybka utrata wartości pieniądza mocno wpływa m.in. na branżę budowlaną czy przedstawicieli sektora przetwórstwa rolno-spożywczego.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ

– To te przedsiębiorstwa są często związane długookresowymi umowami bądź kontraktami z liderami rynku, których zapisy uniemożliwiają im przerzucenie kosztów związanych często z nawet 20- czy 30-proc. wzrostem cen na kogokolwiek – podkreśla Piotr Sokołowski, szef departamentu M&A Haitong Banku w Polsce.

Z kolei rosnące stopy procentowe najbardziej dotykają branże, w których mamy do czynienia z niskimi marżami. Tam wzrastają koszty finansowe, co przekłada się na ryzyko. A które branże korzystają na obecnej sytuacji?

– E-commerce, które notuje coraz wyższe zyski, oraz banki, gdzie rosnące stopy procentowe oznaczają wyższą marżę – uważa Sokołowski.

... oraz giełdę

Wyceny w transakcjach fuzji i przejęć są skorelowane z sytuacją na rynkach kapitałowych. W poprzednich latach motorem hossy – w szczególności w Stanach Zjednoczonych – były spółki technologiczne. Jednak w ostatnich tygodniach, wraz z zacieśnianiem polityki monetarnej, nastawienie do tego sektora pogorszyło się. Widać to chociażby po zachowaniu indeksu Nasdaq. Również notowania podmiotów z sektora ochrony zdrowia w ostatnich tygodniach spadają. Nasdaq Biotechnology jest kilkanaście procent niżej niż na początku stycznia. Podobnie jak rodzimy indeks WIG-leki.

Nie zmienia to faktu, że spółki technologiczne i z innych wzrostowych branż (ochrona zdrowia czy e-commerce) mają przed sobą dobre perspektywy, a trwająca pandemia jest katalizatorem dla ich biznesów. Pytanie tylko, na ile te pozytywne czynniki są już uwzględnione w wycenach.