Aktualizacja: 06.03.2018 20:00 Publikacja: 06.03.2018 20:00
Foto: Adobe Stock
Eksport jest tym obszarem działalności, który odgrywa coraz większe znaczenie zarówno wśród firm zajmujących się produkcją tworzyw sztucznych, jak też ich przetwórstwem. W przypadku pierwszej z tych branż trzeba jednak mieć na uwadze, że jej zdolności wytwórcze są znacznie mniejsze niż krajowe zapotrzebowanie. W efekcie istotną rolę w dostarczaniu na rynek tworzyw sztucznych odgrywa import.
Dla PKN Orlen najważniejszymi rynkami zbytu są Polska i Czechy, a więc kraje, w których koncern prowadzi produkcję tworzyw. – Ponad 3/4 naszej produkcji petrochemicznej lokujemy u klientów w tych dwóch krajach. Naszym celem strategicznym pozostaje utrzymanie pozycji lidera rynkowego w regionie – informuje biuro prasowe PKN Orlen. Spółka przekonuje, że skala produkcji i położenie na perspektywicznym rynku, w pobliżu kluczowych klientów, pozwalają jej z sukcesem konkurować z produktami importowanymi, m.in. z Bliskiego Wschodu oraz Ameryki Północnej. Z kolei w Niemczech PKN Orlen ma firmę handlową zajmującą się sprzedażą petrochemikaliów, czyli Unipetrol Deutschland. W rezultacie kraj ten jest trzecim (poza rynkami macierzystymi) co do ważności kierunkiem sprzedaży petrochemikaliów koncernu.
Rząd przyjął projekt budżetu na 2026 rok, polscy przedsiębiorcy obawiają się inflacji, a Szwecja planuje wznowie...
Mamy technologie i infrastrukturę, dzięki którym możemy stworzyć łączność bardzo mocno dostosowaną do potrzeb danego przedsiębiorcy. My nazywamy to sieciami kampusowymi – mówi Mariusz Garczyński, ekspert ICT Orange Polska.
Wielki biznes Rosji chce od Władimira Putina zwrotu kosztów ochrony przed dronami i odbudowy zniszczonych przez...
Nvidia ogłosiła dużo lepsze niż oczekiwano wyniki kwartalne. Jej akcje spadały jednak w handlu posesyjnym.
Prezydent i premier spierają się o priorytety gospodarcze, polskie fabryki AGD mierzą się z kryzysem, a producen...
Do języka potocznego przeszło nieco romantyczne powiedzenie o tym, by może jednak rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady.
Kiedyś dotacje, teraz raczej kredyty na preferencyjnych warunkach. Podejście Brukseli do finansowania rozwoju przedsiębiorstw z branży rolno-spożywczej ewoluuje, ale niezmienne jest to, że wciąż firmy mogą liczyć na wsparcie. Co więcej, już nie tylko ze środków unijnych, ale także krajowych.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas