To potężne zaskoczenie, bo wcześniej tego typu sankcje wymierzone były przede wszystkim w firmy z Chin, m.in. Huawei.
NSO Group stworzyło zaawansowany system, który jest w stanie włamywać się na dowolny smartfon i śledzić aktywność jego użytkownika. W ten sposób szpiegowano m.in. dziennikarzy i obrońców praw człowieka. I właśnie oskarżenie przez Stany Zjednoczone o dostarczanie technologii służącej „złym celom” sprawiło, że izraelska spółka trafiła na cenzurowane. Jak podaje „FT” ów ruch ma przeciwdziałać rosnącemu zagrożeniu inwigilacyjnemu ze strony firm technologicznych.
Czytaj więcej
Prezydent Emmanuel Macron i 15 innych członków francuskiego rządu, w tym były premier Edouard Philippe, znaleźli się wśród celów oprogramowania spr...
Broń na terrorystów, czy narzędzie inwigilacji?
Dodanie NSO do czarnej listy (w środę dopisano do niej cztery firmy, w tym także spółkę Candiru z Tel Awiwu) to sygnał dla amerykańskiego departament handlu oraz dostawców z USA, by ograniczyć współpracę z tą firmą. W praktyce może oznaczać to wstrzymanie eksportu amerykańskiej myśli technologicznej, wykorzystywanej przez producenta Pegasusa.
Czytaj więcej
iPhone’y firmy Apple mogą zostać zhakowane za pomocą oprogramowania szpiegującego Pegasus, nawet jeśli nie klikniesz w specjalny link – wynika z ra...
Pegasus wielokrotnie był negatywnym bohaterem mediów. Choć powstał jako swoista broń do walki z terroryzmem i był sprzedawany obcym rządom jedynie za zgodą izraelskich władz, to oprogramowanie do zdalnego hakowania komputerów i telefonów komórkowych wykorzystywano m.in. przeciwko dziennikarzom na całym świecie. Departament Handlu USA w oświadczeniu napisał, że Pegasus, ale też oprogramowanie wspomnianej firmy Candiru (wykorzystywało luki w zabezpieczeniach produktów Microsoft i Google), służyły do „atakowania urzędników państwowych, biznesmenów, aktywistów, czy naukowców”.
Na czarnej liście wraz z Candiru i NSO znalazły się rosyjska spółka Positive Technologies oraz CSIC – firma z Singapuru. Wedle Waszyngtonu obie tworzą narzędzia cybernetyczne, które pozwalają uzyskać „nieautoryzowany dostęp do systemów komputerowych”.
Polski wątek Pegasusa
Pegasus potrafi przechwycić właściwie każdą zawartość inwigilowanego urządzenia - od e-maili i SMS-ów, przez zdjęcia i nagrania audio-wideo, po listę kontaktów. O narzędziu zrobiło się głośno w wyniku międzynarodowego śledztwa Amnesty International i Forbidden Stories. Okazuje się, że izraelskie oprogramowanie sprzedano do co najmniej 50 państw. Korzystają z niego służby wywiadowcze. Nieoficjalnie mówi się, że Pegasus szpiegował kilkadziesiąt tysięcy osób. Cele były też w Polsce. Nieoficjalnie mówi się, że narzędzia NSO korzystają polskie służby. Miano wykorzystać je do postawienia zarzutów Sławomirowi Nowakowi. Jak pisaliśmy w lipcu ub. r., dowody opierały się m.in. na zabezpieczonych rozmowach z szyfrowanych komunikatorów, co było możliwe dzięki Pegasusowi.
Czytaj więcej
Popularny komunikator twierdzi, że jego użytkownicy byli atakowani przez Pegasusa. WhatsApp, którego właścicielem jest Facebook, zdecydował się poz...