Reklama

Biznesmen z Tyńca

o. Zygmunt Galoch. Menedżer w Zakonnym Habicie. Tyniecka spółka Benedicite, którą zarządza, zdobywa polski rynek benedyktyńskimi przysmakami. Teraz chce podbić nimi zagranicę

Publikacja: 06.03.2008 04:13

Biznesmen z Tyńca

Foto: Rzeczpospolita

Trzeba podejmować trudne decyzje i postępować tak, by nikogo nie skrzywdzić – to credo ojca Zygmunta Galocha. Od blisko dwóch lat jest dyrektorem Benedicite, jednostki gospodarczej Opactwa Benedyktynów w Tyńcu, która zasłynęła dzięki żywności sprzedawanej pod marką Produkty Benedyktyńskie. Z wykształcenia jest historykiem – gdy więc bracia zaproponowali, by pokierował zakonnym biznesem, bał się, że sobie nie poradzi.

Dziś swojego wyboru nie żałuje. Benedicite ma już 16 sklepów w całej Polsce. Oferuje w nich swoje specjały: konfitury, miody czy wypieki. W najbliższym czasie zamierza otworzyć we współpracy z najemcami kolejnych dziesięć. W tym roku Zygmunt Galoch chciałby także, aby benedyktyńskie wyroby trafiły do sklepów prowadzonych przez zakonników za granicą.Do zadań Benedicite należy także obsługa turystów przyjeżdżających do Tyńca, prowadzenie restauracji i kawiarni.

Z powodu coraz to nowych obowiązków ojciec Galoch musiał zrezygnować z pełnienia innych funkcji w tynieckim zakonie. Nie jest już podprzeorem, trzecią pod względem ważności osobą w opactwie.

Wierzy jednak, że wkrótce skończy pracę doktorską na temat zakonów w czasach reformacji.

Zygmunt Galoch śluby w tynieckim opactwie złożył ćwierć wieku temu. Zanim stanął na czele firmy, był m.in. mistrzem nowicjatu zajmującym się młodymi braćmi oraz prefektem gości. Opiekował się także ozdobnym ogrodem.

Reklama
Reklama

Jednak mimo obecnego natłoku zajęć związanych z prowadzeniem firmy udało mu się skończyć podyplomowe studia z zarządzania przedsiębiorstwem w Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania Akademii Ekonomicznej w Krakowie. Kiedy je zaczynał, był prawie pewien, że jako humanista z wykształcenia i zamiłowania będzie przysypiał na wykładach. Ale okazało się, że nie tylko się nie nudził, ale odkrył w sobie nową pasję.

O. Galoch twierdzi, że kluczem do sukcesu jest zgrany zespół, do którego można mieć zaufanie. W jego teamie jest kilkunastu pracowników. Ostateczne zdanie należy do niego, jednak każdy z podwładnych ma prawo głosu. Co tydzień w Benedicite organizowana jest burza mózgów. Jeżeli pojawi się ciekawy pomysł, dają sobie tydzień na zastanowienie się nad nim. Tylko najważniejsze decyzje podejmuje kapituła klasztoru z opatem na czele.

Ona także zdecydowała, że bracia powinni zająć się działalnością gospodarczą. Ze względu na wymogi sanitarne zakon nie był właściwym miejscem na to, aby produkować. Dlatego też benedyktyńskie specjały, zgodnie z zakonnymi recepturami, produkowane są poza klasztorem.

Biznes
Rząd rusza z promocją zbrojeniówki, szczyt AI, Ford chce współpracy z Chinami
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama