O godz. 13-tej zamknięto londyńskie Heathrow i odwołano ponad 250 lotów. Z Gatwick — 108. Lotnisko Stanstead może być nieczynne nawet do niedzieli — poinformowała brytyjska agencja żeglugi powietrznej — NATS.
Powodem komplikacji jest wybuch wulkanu na Islandii w okolicy lodowca Eyjafjallajoekull. Wyziewy zanieczyściły atmosferę drastycznie ograniczając widoczność. Niewykluczone, że chmura popiołu przesunie się w nocy na południe Europy paraliżując kolejne lotniska.
[srodtytul]Co najmniej do piątku[/srodtytul]
Znacznie okrojony rozkład lotów obowiązywał we Frankfurcie, Monachium, Paryżu, Genewie, Brukseli, Amsterdamie, także Warszawie. Taka sytuacja ma obowiązywać przez kolejne 48 godzin. Zamknięta jest do południa w piątek przestrzeń powietrzna nad Danią, Finlandią i Szwecją oraz Szkocją. Na razie nie ma powodu, aby zamykać trasy nad Niemcami, ale Wielka Brytania poinformowała, że dopuszcza jedynie niezbędny ruch lotniczy.
Odwołane zostały czwartkowe rejsy PLL Lot na trasach do Brukseli, Kopenhagi, Londynu i Amsterdamu. Nie poleci też poranny samolot (LO 270) do Amsterdamu 16 kwietnia. Polski przewoźnik informuje, że mogą nastąpić dalsze zakłócenia także w piątek. Każdy, kto planuje podróż lotniczą w ciągu najbliższych dni powinien sprawdzić status swojego lotu na stronach internetowych swojej linii.