Reklama

Zielone światło dla pożyczki kolei

PKP PLK pożyczy od Europejskiego Banku Inwestycyjnego miliard euro Pierwsze środki może otrzymać w tym roku Pieniądze mają pomóc w realizacji inwestycji dofinansowanych z Unii Europejskiej

Publikacja: 16.04.2010 05:07

By wydać 4,86 mld euro unijnych dotacji w ramach rządowego programu operacyjnego „Infrastruktura i ś

By wydać 4,86 mld euro unijnych dotacji w ramach rządowego programu operacyjnego „Infrastruktura i środowisko”, PKP Polskie Linie Kolejowe, spółka odpowiedzialna za zarządzanie torami, potrzebuje ok. 1 mld euro na wkład własny

Foto: Fotorzepa, MW Michał Walczak

– Mamy na to zgodę ministra finansów, udzieloną pod pewnymi warunkami. Teraz przystępujemy do nowelizacji ustawy o Funduszu Kolejowym, tak by pożyczka na modernizację torów mogła być z niego spłacona – powiedział „Rz” Juliusz Engelhardt, wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za kolej.

By wydać 4,86 mld euro unijnych dotacji w ramach rządowego programu operacyjnego „Infrastruktura i środowisko”, PKP Polskie Linie Kolejowe, spółka odpowiedzialna za zarządzanie torami, potrzebuje ok. 1 mld euro na wkład własny.

Pożyczenie brakującej kwoty z Europejskiego Banku Inwestycyjnego znajduje się w dokumencie implementacyjnym do „Masterplanu dla kolei do 2030 roku”. Dokument w połowie tego tygodnia trafił do resortu rozwoju regionalnego. – Analizujemy go obecnie, jeżeli nie będziemy mieć uwag, w najbliższych dniach prześlemy go do Komisji Europejskiej – mówi „Rz” Adam Zdziebło, wiceminister rozwoju regionalnego. Dokumentu zażądała Bruksela. Bez niego mogłaby nie przyjąć kolejnych wniosków o unijną pomoc na inwestycje kolejowe.

– Ten dokument pokazuje, w jaki sposób zostaną sfinansowane projekty określone w planie inwestycyjnym. Przyjęliśmy w nim, że środki na wkład własny będą pochodzić z pożyczki z EBI. Nie widzę innej możliwości pozyskania takich pieniędzy – mówi „Rz” Zbigniew Szafrański, prezes PKP PLK. W budżecie państwa nie znajdzie się ok. 4 mld zł. Inną opcją byłoby zadłużenie Funduszu Kolejowego tak jak ma to miejsce w przypadku Krajowego Funduszu Drogowego. To jednak zwiększyłoby dług publiczny, na co zgody w obliczu przyjętego przez rząd planu konsolidacji finansów publicznych i dążenia do strefy euro, rząd się nie zgodzi.

Jak dodaje Szafrański, pieniądze miałyby do spółki wpływać w transzach. – Pierwsze środki mogą się pojawić jeszcze w tym roku, najpierw jednak trzeba podpisać umowę w EBI – podkreśla Juliusz Engelhardt.

Reklama
Reklama

[srodtytul]Kredyt na 30 lat[/srodtytul]

Rozmowy z EBI w tej sprawie już zostały przeprowadzone. Pożyczka miałaby zostać udzielona na 30 lat, na pierwszych dziesięć lat przewidziana jest karencja w spłacie kapitału.

– Negocjacje są bardzo zaawansowane, zależy nam na tym, by jak najszybciej je sfinalizować – mówi „Rz” Marta Gajęcka, wiceprezes Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Jak dodaje, spółka mogłaby jeszcze w tym roku otrzymać pierwszą transzę pożyczki. Bank postawił jednak PKP PLK pewne warunki, które musi spełnić, zanim dostanie pieniądze. Jednym z nich ma być przygotowanie projektów, które mają zostać wsparte.

Jak podkreślają zainteresowani, formalnej zgody na takie rozwiązanie jeszcze nie ma. Oficjalna zgoda na zaciągnięcie kredytu pojawi się zapewne po tym, jak PKP PLK z powodzeniem wyśle do Brukseli kolejne wnioski o unijne wsparcie. Na razie do Komisji Europejskiej trafiły wnioski o wsparcie dwóch projektów na łączną kwotę 2,2 mld zł. Mowa o budowie połączenia kolejowego na lotnisko Okęcie i lokalnego centrum sterowania ruchem w Ciechanowie.

[srodtytul]Problem opóźnień[/srodtytul]

– Zgodnie z przyjętym harmonogramem powinniśmy mieć już wniosek dotyczący wsparcia kolejnego etapu modernizacji torów między Warszawą a Skierniewicami – mówi Adam Zdziebło, wiceminister rozwoju regionalnego. Inwestycja jest warta 1,7 mld zł. PKP PLK opóźnienie tłumaczy koniecznością naniesienia uwag ekspertów Jaspersa, którzy mają pomagać w przygotowaniu wniosków.

Reklama
Reklama

[wyimek]5,5mld euro od rządu i z programów regionalnych ma na inwestycje PKP PLK[/wyimek]

– Cierpliwość może nam się skończyć. Kolej powołała Centrum Realizacji Inwestycji, w którym pracuje ok. 900 osób, pora zobaczyć efekty ich pracy – podsumowuje Zdziebło.

I ostrzega: – Bez naszego wsparcia trudniej będzie spółce uzyskać finansowanie. Zanim ich poprzemy, chcemy zobaczyć przygotowaną dokumentację projektów – dodaje.

Dużo sprawniej PKP PLK sięga po dotacje Brukseli zarezerwowane dla niej w regionalnych programach operacyjnych. Marszałkowie na wsparcie kolei przeznaczyli 624,4 mln euro. Modernizacja obejmie w sumie 1123 km linii kolejowych. By sięgnąć po przyznane przez samorządy środki unijne, PKP PLK musi zapewnić wkład własny w wysokości ok. 540 mln zł. Te pieniądze mają pochodzić z budżetu państwa. PKP PLK podpisała już siedem umów na realizację inwestycji z tej puli. Pierwsza została podpisana pod koniec ubiegłego roku z marszałkiem wielkopolskim.

[ramka][srodtytul]Marcin Murawski,wiceprezes Banku Gospodarstwa Krajowego[/srodtytul]

Zaciągnięcie przez PKP PLK kredytu w Europejskm Banku Inwestycyjnym to dobra decyzja, i to z kilku ważnych powodów. Kredyt z EBI jest obecnie najtańszym dostępnym dla polskich przedsiębiorstw. Co więcej, jest to kredyt długoterminowy, o który w naszym kraju najtrudniej. Również Bank Gospodarstwa Krajowego pożycza z EBI na projekty drogowe.

Reklama
Reklama

Warto też podkreślić, że pożyczki z EBI są pożyczkami dedykowanymi. Są wypłacane na realizację konkretnych projektów. Oznacza to, że PKP PLK nie może wydać tych pieniędzy na inne, być może równie ważne projekty. EBI tego dopilnuje.

—osa[/ramka]

[ramka][srodtytul]Koleje dużych prędkości [/srodtytul]

Studium wykonalności polskiej szybkiej kolei przygotuje dla PKP PLK konsorcjum Ingenieria IDOM Internacional z Hiszpanii i Biuro Projektów Komunikacyjnych w Poznaniu. Koszt studium to 48,9 mln zł.

Jak podaje Krzysztof Łańcucki, rzecznik PKP Polskie Linie Kolejowe, oferta konsorcjum spełniła wszystkie wymagania określone w specyfikacji istotnych warunków zamówienia i uzyskała najwyższą liczbę punktów: 1600. Komisja przetargowa, wybierając wykonawcę, analizowała cenę (60 proc. oceny) i koncepcję realizacji zamówionych prac (40 proc. oceny). Konkurencyjną, ale droższą ofertę złożyło angielsko-francuskie konsorcjum, w którego skład wchodzą firmy EC Harris International, Systra i Safege. Po ocenie przez komisję uzyskało 1406,22 punktu.

Reklama
Reklama

Pozostałe trzy oferty, w tym najtańsza, złożona przez niemieckie firmy Ingeniueurbüro Dipl. -Ing. H. Vössing i Dornie Consulting opiewająca na 43,6 mln zł netto zostały odrzucone. Najdroższa z pięciu złożonych propozycji wynosi 67,2 mln zł netto. Przedstawiły ją spółki z grupy Pöyry Infra oraz portugalska Projectos e Consultatoria de Engenharia. Polska sieć kolei dużych prędkości (KDP), czyli torów, po których pociągi będą mogły się poruszać z prędkością 360 km na godzinę, ma mieć 540 km. Łączyć ma Wrocław i Poznań przez Łódź z Warszawą. Wartość inwestycji szacowana jest na ok. 20 mld zł.[/ramka]

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=a.stefanska@rp.pl]a.stefanska@rp.pl[/mail]

Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama