Konkurs w żartobliwy i symboliczny sposób nawiązuje do amerykańskich Złotych Malin, wręczanych za najgorsze produkcje i kreacje filmowe. Tu antybohaterowie to osoby, podmioty, które miały negatywny wpływ na polską gospodarkę, szkodziły przedsiębiorczości bądź psuły standardy rynku kapitałowego.

W konkursie napłynęło ponad 300 zgłoszeń. Wyłoniono dziewiątkę finalistów - po trzech w każdej kategorii:  instytucja, polityk i przedsiębiorca.

Jak informuje Puls Biznesu w kategorii instytucja nominowano: Prokuraturę Gdańsk Wrzeszcz - za zamiatanie pod dywan sprawy Amber Gold, Fiskusa za szukanie oszustów na rynku stali a nie tam, gdzie oni grasują i NSZZ "Solidarność" za hamowanie reform.

Kategorii polityk -  wspólnie Ewę Kopacz i Bartosza Arłukowicza za zamieszanie w zdrowiu, Marka Sawickiego za słynne taśmy PSL oraz Jacka Rostowskiego za manipulowanie statystykami długu publicznego.

W kategorii przedsiębiorca nominowano Marcina P. za Amber Gold, Grzegorza Leszczyńskiego za nietrafione inwestycje i Konrada Jaskółę za doprowadzenie do bankructwa największej polskiej firmy budowlanej.

W ubiegłym roku laureatami Gospodarczych Malin byli ZUS, Donald Tusk oraz Ireneusz Król.

Jako jedyny statuetkę odebrał zastępca przewodniczącego komisji krajowej NSZZ Solidarność, Jerzy Wielgus. Nie zgodził się z zarzutami. Zapowiedział jednak, że statuetka będzie stała na honorowym miejscu. "Malin ci u nas dostatek, ale i te przyjmiemy" - żartował.

Konkurs jest organizowany przez Pracodawców RP i Puls Biznesu.