W halach targowych dominowały rozmowy o efektywności produkcji, automatyzacji i ograniczaniu kosztów. Jednocześnie podpisywano kontrakty na maszyny, linie technologiczne i surowce warte miliony euro. Urządzenia kupowały firmy z branży medycznej, spożywczej, opakowaniowej, logistycznej, AGD czy automotive – zarówno z Polski, jak i z zagranicy.

– Klienci coraz częściej poszukują rozwiązań, które pozwalają przewidywalnie zarządzać produkcją, ograniczać ilość braków oraz optymalizować zużycie energii i zasobów – mówi Adam Marciniak z firmy Engel. Producent podczas targów podpisał zamówienia na 10 maszyn. Ich wartość liczona jest w milionach złotych.

Podobne sygnały płynęły z innych stoisk. BOLE, Plastline, Plastigo, Proplastica, Bagsik, Mapro, LS Mtron czy Muehsam mówiły o zaawansowanych rozmowach handlowych i zakontraktowanych urządzeniach. Kupowane były zarówno pojedyncze wtryskarki, jak i kompletne linie produkcyjne.

Firmy szykują się na odbicie rynku tworzyw

Nastroje w branży pozostają jednak dalekie od euforii. Zaprezentowany podczas targów raport Plastics Europe pokazuje wyraźne hamowanie europejskiego rynku tworzyw. Firmy mierzą się z niższym popytem, szczególnie ze strony motoryzacji, oraz rosnącą presją kosztową. Jednocześnie trudno sobie pozwolić na brak inwestycji, bo rynek coraz mocniej premiuje efektywność energetyczną, automatyzację i recykling.

– Inwestują dziś przede wszystkim firmy rozpoczynające działalność oraz przedsiębiorstwa modernizujące park maszynowy, by utrzymać konkurencyjność, gdy rynek ponownie przyspieszy. Z rozmów na naszym stoisku wynika, że wiele firm już przygotowuje się na kolejną fazę wzrostu – mówi Malwina Kępińska z Sumitomo (SHI) Demag Polska.

Ruch było widać po stronie surowców. Producenci i dystrybutorzy raportowali dużą liczbę spotkań dotyczących mieszanek polimerowych, dodatków, pigmentów i materiałów technicznych, w tym tworzyw bio i pochodzących z recyklingu. – Zaskoczeni jesteśmy liczbą zamówień na mieszanki pigmentów, barwników i dodatków – mówi Izabela Kotowicz z firmy Bedeko. O dużym zainteresowaniu klientów mówiły także Grupa Azoty, Orlen, Anwil.

– Targi dbają o frekwencję i zwiedzających, co widać po naszym stoisku, gdzie mamy kilkadziesiąt spotkań dziennie. Są to bardzo konkretne rozmowy, pytania o konkretne produkty i rozwiązania i o współpracę – mówi Ewa Kwiecińska, dyrektor operacyjny w firmie Danje Polimer.

Foto: Patronat „Rzeczpospolitej”

Targi narzędziem marketingu 

W czasie spowolnienia rośnie znaczenie targów jako miejsca bezpośrednich negocjacji i porównywania technologii.

- Targi pozostają najbardziej ludzkim miejscem skutecznego biznesu – mówi dr Andrzej Mochoń, prezes Targów Kielce podsumowując czterodniowe wydarzenie branży przetwórstwa tworzyw sztucznych i gumy Plastpol. – Maszyny pracujące na żywo pokazują pełnię możliwości, na stoiskach profesjonalni zwiedzający mają do dyspozycji handlowców, pracowników technicznych, przedstawicieli zarządów firm, więc w jednym miejscu otrzymują też pełną informację o tym, jak działa technologia i negocjują ceny. Na kolejnych stoiskach wybierają surowce do produkcji, tym ekologiczne, bio i z recyklingu, którym mogą się przyjrzeć i dokładnie je porównać.

PLASTPOL w Targach Kielce zgromadził 660 wystawców z 36 krajów i blisko 15 tysięcy zwiedzających z Europy, Azji i Afryki.

Patronat „Rzeczpospolitej”