Na reakcję Mińska nie trzeba było długo czekać. Białorusini zgodzili się zaprzestać eksportu do Rosji mleka w proszku w drugim i trzecim kwartale.
Wojna zaczęła się od decyzji rosyjskiej inspekcji sanitarnej zabraniającej wwozu do Rosji 600 rodzajów mlecznych produktów z Białorusi. Są one średnio o połowę tańsze od rodzimego nabiału. Potem zakaz rozszerzono jeszcze na 800 towarów.
W zamian Łukaszenko zbojkotował moskiewski szczyt Organizacji ds Umowy o wspólnym bezpieczeństwie, skupiającej kraje WNP. Zagroził też wzmocnieniem kontroli celnych na granicy z Rosją (teraz po stronie białoruskiej nie ma ich w ogóle).