Konsorcjum Nord Stream wystąpiło do banków o 3,9 mld euro (5,6 mld dol.) kredytu. Pozostałe 3,5 mld euro ma być sfinansowana przez akcjonariuszy – Gazprom (51 proc.), niemieckie E.ON Ruhrgas AG (20 proc.) i Wintershall Holding AG (20 proc.) oraz holenderski Gasunie (9 proc.).
Jednym ze sposobów będzie sprzedaż akcji konsorcjum. Jest już pierwszy duży chętny – francuski GDF Suez (ósma największa energetyczna firma świata). Jak twierdzi francuski dziennik „La Tribune”, Suez jest bliski kupienia od Gazpromu 9 proc. akcji Nord Stream.
Reuters podaje, że kredyt 3,1 mld euro zostanie udzielony na 16 lat. Gwarancje wystawił rząd Niemiec oraz eksportowe agencje kredytowe Hermes i Sace. Niemiecki rząd działa w ramach United Loan Guarantee Programme (znany jako UFK). Pozostałe 800 mln euro to kredyt komercyjny na dziesięć lat. Ostateczna kwota kredytu i kredytodawcy zostaną zatwierdzeni w październiku
Prace nad lądową częścią Nord Stream już trwają. W połowie lipca Rosjanie oddali 750-metrowy tunel pod Newą. Położenie go zabrało spółce Metrostroj dwa miesiące. Jeszcze w tym roku ta sama firma przekopie drugi tunel pod Kanałem Sajmieńskim pod Wyborgiem w obwodzie leningradzkim. Położenie go pozwoli rozpocząć w przyszłym roku kładzenie gazociągu po dnie Bałtyku.
Będzie się on składać z dwóch równoległych nitek: od rosyjskiego Wyborga do niemieckiego nadmorskiego miasta Fraisfalde, o przepustowości po 27,5 mld m sześc. gazu rocznie. Cała budowa ma się zakończyć w 2012 r.