Reklama

Szkolne odrzutowce jeszcze w tym roku

Armia zamówi 16 samolotów do szkolenia pilotów myśliwców F-16

Aktualizacja: 08.05.2010 12:12 Publikacja: 08.05.2010 01:39

Naszym pilotom podoba się koreański T-50. To miniatura F-16, ale jest najdroższy

Naszym pilotom podoba się koreański T-50. To miniatura F-16, ale jest najdroższy

Foto: Asian defence industry monitor

Według ustaleń „Rz” wymagania techniczne dla odrzutowców LIFT są zatwierdzone. Armia uprzedziła ministra gospodarki, że może rozpocząć przygotowania do negocjowania umów offsetowych, które rekompensowałyby ok. 1,5 mld zł budżetowych wydatków na samoloty.

LIFT – Lead-In Fight Trainer to lekkie maszyny wyposażone w awionikę zbliżoną do zainstalowanej w wielozadaniowych F-16. Formuła LIFT przewiduje także, iż odrzutowce będzie można wyposażać w uzbrojenie i przekształcać w maszyny bojowe.

– Zamierzamy szybko uruchomić procedury przetargowe i dokonać wyboru samolotów jeszcze w tym roku – potwierdza płk Wiesław Grzegorzewski, dyrektor Departamentu Prasowo-Informacyjnego MON.

Resort obrony musi się spieszyć z rozstrzygnięciem konkursu, bo w 2013 roku wygasa niezwykle kosztowna umowa z Amerykanami o szkoleniu pilotów myśliwców F-16. Kresu technicznej przydatności dobiegają też wciąż używane do treningu wyeksploatowane i przestarzałe odrzutowce TS-11 Iskra, które konstruowano jeszcze w latach 60.

Jeszcze kilka miesięcy temu w MON nie wykluczano pozyskania używanych maszyn, np samolotów Hawk oferowanych z nadwyżek armii fińskiej. Po tym, co wydarzyło się pod Smoleńskiem, wojskowi decydenci skłaniają się raczej ku zakupom nowych samolotów, z kompletnym zapleczem logistycznym i programami szkoleniowymi.

Reklama
Reklama

Wydatki na odrzutowce LIFT muszą być kompensowane przede wszystkim inwestycjami i zamówieniami w krajowej zbrojeniówce. – Będziemy zachęcać producentów do inwestycji offsetowych związanych z serwisowaniem samolotów w kraju, przeniesieniem do nas częściowego montażu czy nawet produkcji – mówi Hubert Królikowski, dyrektor Departamentu Programów Offsetowych w Ministerstwie Gospodarki. Wartość zobowiązań offsetowych nie może być niższa od wartości transakcji.

Na liście potencjalnych dostawców jest koncern Korean Aerospace Industries, który oferuje tworzony z udziałem Lockheed Martin odrzutowiec T-50 Golden Eagle. Jego konstrukcja i wyposażenie awioniczne zostały zaprojektowane tak, by odpowiadały potrzebom przyszłych pilotów jastrzębi. O wejście na polski rynek zabiega też włoska Alenia. Jej szkolny odrzutowiec Aermacchi M-346 trafia właśnie do sił powietrznych Włoch. Szanse w polskim przetargu ma też brytyjski BAE Systems z nową generacją samolotów Hawk AJT, którą zamawia RAF, Indie, a planuje kupić m.in. Irak.

Wszystkie koncerny, łącznie z oferującym odrzutowiec L-159 Alca czeskim zakładem Aero Vodochody, marzą o ekspansji i będą próbowały poprzez polski przetarg trafić na światowy rynek. – Nasz wybór ma więc zwłaszcza dla koreańskich i włoskich producentów ogromne znaczenie. Już zapowiada się wyjątkowo ostra walka i rywalizacja cenowa – przewiduje Bartosz Głowacki, lotniczy ekspert Raportu WTO.

Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama