– Okres przeterminowanych zobowiązań wynosi od roku 58 dni, ale nasi kontrahenci są pewni naszej wypłacalności – przekonuje Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej. Górnictwo musi jednak przyspieszyć ze spłacaniem zadłużenia, jeśli poważnie myśli o wejściu na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie.
Na koniec 2009 r. zobowiązania górnictwa na Śląsku sięgnęły 7,7 mld zł. Choć po ośmiu miesiącach tego roku to 6,8 mld zł, resort gospodarki nadzorujący branżę negatywnie ocenił zwiększenie o 366,8 mln zł zobowiązań na koniec sierpnia w porównaniu z tym samym okresem 2009 r.
Zmniejsza się poziom zobowiązań długoterminowych z 1,73 mld zł w sierpniu 2009 r. do 1,48 mld zł na koniec sierpnia 2010 r. Płatności takie jak ZUS czy podatki regulowane są w terminie. Na pieniądze czekają za to dostawcy. Ale to także efekt rosnących należności kopalń – sięgają prawie 2 mld zł.
[srodtytul]Kto nie płaci?[/srodtytul]
Przeterminowane zobowiązania w Kompanii Węglowej sięgają 450 mln zł, w Katowickim Holdingu Węglowym 263 mln zł, Jastrzębska Spółka Węglowa twierdzi, że ich nie ma. – Wszelkie bezsporne długi regulujemy w terminie. Stosujemy 60-dniowy termin płatności – mówi Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka JSW.