Reklama
Rozwiń
Reklama

Trwa przegląd ulg

Ministerstwo Finansów przygotowuje analizę na temat ulg i zwolnień obowiązujących w systemie podatkowym

Publikacja: 08.11.2010 03:03

W marcu przeciętna płaca wyniosła brutto 3493,42 zł

W marcu przeciętna płaca wyniosła brutto 3493,42 zł

Foto: Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier

– Do końca miesiąca ma być gotowy raport, dzięki któremu dowiemy się, na ile obowiązujące dziś ulgi i zwolnienia podatkowe obciążają budżet państwa – mówi “Rz” Maciej Grabowski, wiceminister finansów. – Dzięki temu dowiemy się więcej o kosztach i korzyściach preferencji podatkowych, łatwiej nam będzie podjąć dyskusję na temat ich efektywności i skuteczności.

Na początku października Ministerstwo Finansów rozważało plan zawieszenia ulg (np. na dzieci i internetowej) i wyższych kosztów uzyskania przychodów (np. dla twórców), gdyby w 2011 r. dług publiczny przekroczył 55 proc. PKB. Te zapisy nie znalazły się ostatecznie w projekcie ustawy o finansach publicznych, którą przyjął rząd.

Wiceminister szacuje, że dziś obowiązuje 300 – 400 zwolnień i preferencji w podatkach dochodowych i pośrednich. Grabowski dodaje, że niestety nikt nigdy nie zbadał, na ile wspierają one przedsiębiorców i gospodarkę i przyspieszają wzrost gospodarczy. Resort finansów nie dysponuje też pełnymi wyliczeniami, ile co roku budżet państwa kosztują te preferencje.

Zdaniem ekonomistów analiza MF jest jak najbardziej pożądana. – Każda ulga otwiera furtkę do unikania płacenia podatków – uważa Piotr Kalisz, główny ekonomista Banku Handlowego. – Przy 300 – 400 istniejących zwolnieniach nikt już nad ich celowością z pewnością nie panuje. Zwolennikiem wyczyszczenia systemu podatkowego z preferencji jest też Marcin Mrowiec, główny ekonomista Pekao. – Przy tej okazji moglibyśmy stworzyć nowy, uproszczony system podatkowy z ulgami, które rzeczywiście są potrzebne – mówi Mrowiec.

O tym, że z systemu podatkowego mogłyby zniknąć wszystkie zwolnienia, nie może być jednak mowy. – Część z nich gwarantuje nam unijna dyrektywa – przypomina Jerzy Martini, partner w kancelarii Baker & McKenzie. – Jednak system ze zbyt rozbudowanymi ulgami psuje go. Resort finansów powinien pozostawić te najbardziej efektywne – dodaje Martini.

Reklama
Reklama

Przegląd ulg to jeden z elementów naprawy finansów publicznych i szukania oszczędności w kasie państwa. Dług publiczny niebezpiecznie rośnie i sięga 740 mld zł. Jeśli nadal będzie rósł w obecnym tempie, może przekroczyć poziom

55 proc. PKB, co nakładałoby na rząd konieczność przygotowania planu ostrych cięć wydatków. – Nie ma zagrożenia, abyśmy w tym roku osiągnęli pułap 55 proc. PKB – twierdzi Grabowski. – Działania naprawcze zapisane w ustawie okołobudżetowej i nowelizacji ustawy o finansach publicznych powinny zapewnić uniknięcie tej groźby także w przyszłym roku. Wiceminister przyznaje jednak, że resort chce podjąć także dodatkowe działania.

Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC, podkreśla, że groźba przekroczenia progu ostrożnościowego na poziomie 55 proc. PKB istnieje. – Polsce potrzebny jest plan ratunkowo-stabilizacyjny na kwotę równą 4 proc. PKB – wyjaśnia ekonomista. – Może on być wdrażany stopniowo, ale już w 2013 r. oszczędności i wyższe dochody powinny sięgać 50 – 60 mld zł.

Biznes
Pies lub kot tylko dla bogatych. Ile wydajemy na domowe zwierzęta?
Biznes
Afera w koncernie Kałasznikow. Rosyjskie automaty z chińskimi częściami
Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Biznes
Projektantka Hello Kitty ustępuje ze stanowiska po 46 latach
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama