Wiktor Zubkow, pierwszy zastępca Władimira Putina, tłumaczył w sobotę, że jest to możliwe, ponieważ tereny uprawy zbóż w Rosji wzrosły o 10 proc., zwiększyły się także tegoroczne rezerwy.

Zdaniem analityków decyzja Moskwy podyktowana jest również wysokimi cenami zbóż (np. kukurydza w kontraktach w ubiegłym tygodniu w USA kosztowała 297 dol. za tonę, w Europie zaś 237 euro; tona pszenicy w USA kosztowała 295,5 dol. za tonę, w Europie 244,5 euro). Jednak ich zdaniem decyzja Rosji nie będzie mieć znaczącego wpływu na ceny żywności.

6 mln ton wynoszą rezerwy zbóż w Rosji

– Ryzyko pogodowe w innych regionach produkcyjnych zrównoważy eksport z Rosji – uważa cytowana przez Bloomberga Erin FitzPatrick, analityk Rabobank International w Londynie.

– Sytuację upraw na całym świecie komplikuje pogoda i nie należy się spodziewać

znacznego spadku cen zbóż. Nie oczekuję więc rekordowo wysokiego eksportu z Rosji w lipcu – powiedział Dmitrij Rylko, dyrektor Instytutu Badania Rynku Rolnego w Moskwie.

Do sierpnia 2010 r. Rosja była wiceliderem rynku eksportu zbóż. Teraz kurczy się też pozycja lidera – Stanów Zjednoczonych. USA, które są największym eksporterem pszenicy, dostarczą jej 29 mln ton w następnym roku, w porównaniu z 35,5 mln ton w tym.