W 9 miesięcy po rezygnacji z prób fuzji z brytyjską BAE Systems prezes Tom Enders potwierdził decyzje, które mają uczynić z firmy produkującej samoloty cywilne siłę napędzającą wzrost. Decyzja ta wywindowała akcje EADS do rekordowych poziomów.

- Reorganizacja zmniejszy koszty, zwiększy rentowność i poprawi naszą pozycję rynkowa - powiedział Enders.

Tom Enders wypowiadał się po potwierdzeniu przez EADS planowanego w tym roku większego poziomu zamówień i po przedstawieniu dobrych wyników półrocza. Nie wykluczył redukcji zatrudnienia w dziale wojskowo-kosmicznym zatrudniającym 45 tys. ludzi, który będzie mieć centralę w Niemczech.

W związku z tym EADS uprzedził, że mogą powstać koszty restrukturyzacji jeszcze w tym roku. Wszystkie politycznie wrażliwe decyzje przeniesiono jednak na okres po wyborach powszechnych w Niemczech we wrześniu, bo grupa obiecała przedstawić w II półroczu bardziej szczegółowy raport.

- Rząd będzie blisko współpracować z EADS w nadchodzącym procesie restrukturyzacji i nada dużego znaczenia niemieckim interesom związanym z lokalizacją działalności przemysłowej - oświadczył minister gospodarki Philipp Roesler.

EADS powstał w 2000 r. z fuzji aktywów Francji, Niemiec i Hiszpanii włącznie z producentem samolotów cywilnych Airbusem, powołanym na początku lat 70. Nazwa EADS nigdy nie zyskała popularności, a w grupie dyskutowano od dawna nad jej zmianą.

EADS przyjmie nazwę Grupa Airbus i połączy swe działy sprzętu wojskowego i komicznego w jeden z siedzibą w Monachium (tam gdzie istnieje DASA) wraz z działem samolotów wojskowych Airbus Military, dotąd związanym z Airbusem.

Eurocopter, największy na świecie producent cywilnych śmigłowców, przejmie nazwę Airbus Helicopters.

Więcej zamówień

Autopromocja
FIRMA.RP.PL

Sprawdzona, pogłębiona i kompleksowa wiedza dla MŚP

CZYTAJ WIĘCEJ

Dzięki większemu popytowi na samoloty Airbusa, przy mniejszym zainteresowaniu śmigłowcami i sprzętem kosmicznym, EADS  zwiększył w II kwartale zysk operacyjny o 23 proc. do 887 mln euro i obroty o 3 proc. do 13,945 mld. Na Airbusa przypadła z tego jedna trzecia.

Teraz europejska grupa zwiększyła planowany w tym roku pułap nowych zamówień samolotów o 25 proc. do ponad tysiąca. Airbus chce poprawić ubiegłoroczny wynik 914 sztuk, przedstawiciele branży wymieniają liczbę nawet 1200.

Tom Enders podał też, że testowanie nowego samolotu szerokokadłubowego z kompozytów A350 przebiega bardzo dobrze, ale cały projekt wiąże się z różnymi wyzwaniami.