Obaj producenci zdawali sobie sprawę z tego, że odmowy dotyczyły ich wniosków sprzed prawie roku, od tamtej pory nie podnieśli swych cen, by uwzględnić cło, które zaczęło obowiązywać od lipca - podał Reuter.
Czytaj także: General Motors zwalnia 4 tysiące ludzi
Urząd przedstawiciela ds. handlu USTR odpowiedział 29 maja amerykańskiemu koncernowi w sprawie Buicka Envision, że jego wniosek dotyczy "produktu ważnego strategicznie albo związanego z programem +Made in China 2025+ albo z innymi chińskimi programami". SUV średniej wielkości w podstawowej cenie ok.35 tys. dolarów stał się celem amerykańskiej krytyki towarów produkowanych w Chinach, zwłaszcza przez szefów branżowego związku UAW i przedstawicieli władz stanów Michigan i Ohio ważnych z politycznego punktu widzenia.
Sprzedaż Tych samochodów zmalała w Stanach w 2018 r. o prawie 27 proc. do 30 tys. i o dalsze 21 proc. w I kwartale. W Chinach GM sprzedał większość produkcji, ok.200 tys. sztuk.
W maju urząd USTR odrzucił też wniosek Volvo Cars dotyczący pojazdu średniej wielkości XC60, będącego przebojem handlowym w Stanach. Szwedzi zaczęli już w ubiegłym roku przenosić z Chin do Europy produkcję aut przeznaczonych na rynek amerykański w ramach zmiany planów produkcji, aby uniknąć ceł.
Rzeczniczka firmy podała, że przeprowadzka XC60 zakończyła się na wiosnę, więc Volvo nie płaci już cła i nie widzi żadnych dodatkowych kosztów z powodu odrzucenia jej wniosku. Firma argumentowała w nim, że zwolnienie z cła mogłoby doprowadzić do uruchomienia produkcji tych SUV w nowym zakładzie w Południowej Karolinie, gdzie powstają sedany S60, ale według rzeczniczki nie podjęto takiej decyzji. - Nowa produkcja jest kosztem, więc będzie zależna od czasu obowiązywania cła i od rozwoju sytuacji. Dokonujemy ciągłej oceny z możliwością elastycznego lokowania produkcji - powiedziała.