Po podpisaniu porozumienia UE z Kanadą i przyznaniu większego dostępu do rynku na kontynencie dla wołowiny i wieprzowiny właśnie z Kanady unijni rolnicy protestują przeciwko dalszym ustępstwom wobec partnerów z za oceanu.

Albert Jan Maat, Przewodniczący COPA (największego w UE Komitetu zrzeszającego ponad 13 milionów rolników w związkach zawodowych) w specjalnym oświadczeniu stwierdził jednoznacznie m.in.: „Nie możemy iść na dodatkowe ustępstwa w nadchodzących negocjacjach handlowych z innymi partnerami. (...) Co więcej, należy zagwarantować, że partnerzy handlowi uszanują wysokie normy produkcji i jakości stosowane w UE, takie jak oznaczenia geograficzne, oraz nie będą stosować stymulatorów wzrostu w produkcji mięsnej, gdyż są one zakazane w UE".

Jego zdaniem dobrą rekompensatą za ustępstwa w sprawie mięsa mogłyby być korzystne warunki w dostępie do rynków w Ameryce Północnej dla produktów mleczarskich z UE.

Tak ostre stanowisko popierają także przedstawiciele Polski w unijnych organizacjach sektora rolnego. Jerzy Chróśkowski, Przewodniczący NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych, który reprezentuje Polskę w COPA – COGECA i jest jej wiceprzewodniczącym (zrzeszającej w UE rolnicze związki i organizacje, w tym spółdzielców) także bardzo ostro stawia sprawę negocjacji i umowy handlowej z USA.

- Negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi będą bardzo ważne i bardzo trudne. Kolejne odbędą się już w lutym przyszłego roku. Musimy być do nich dobrze przygotowani, aby ochronić nasz rynek, zagwarantować rolnikom z Unii Europejskiej czyli także z Polski dostęp do runku za oceanem i przygotować dobre techniczne zasady współpracy żeby nie stracić na tym – uważa Chróścikowski.

Jego zdaniem jedną z istotniejszych kwestii jaka będzie wtedy poruszana to sprawa dostępu do rynku w UE produktów z GMO oraz kwestie technicznych i szczegółowych przepisów w ewentualnej umowie.