Reklama

Sojusz nad europejskim dronem

Airbus, Dassault Aviation i Finmeccanica postanowiły wspólnie przystąpić do prac nad europejskim latającym obiektem bezzałogowym, dronem, aby zmniejszyć zależność od technologii z USA i Izraela

Publikacja: 19.05.2014 18:16

Sojusz nad europejskim dronem

Foto: Fotorzepa, Michał Walczak Michał Walczak

We wspólnym oświadczeniu trzy firmy zapowiedziały prace do 2 lat z rządami Niemiec, Francji i Włoch nad ustaleniem wymagań tych krajów wobec takich obiektów, z zamiarem podjęcia ich produkcji do 2020 r.

Unijni przywódcy poparli na grudniowym szczycie pomysł stworzenia europejskiego drona do 2020-25 r., po fiasku poprzednich prób różnych firm i krajów, spowodowanym sprzecznymi interesami narodowymi, rywalizacją firm, problemami technicznymi i brakiem rządowego wsparcia.

Dział sprzętu wojskowego i kosmicznego Airbusa wydał 500 mln euro na zaprojektowanie dronu Talarion, ale zaprzestał prac w 2012 r., bo nie otrzymał zamówień od inicjatorów  tego projektu: Niemiec, Francji i Hiszpanii. Teraz stwierdził, że nie chce inwestować swoich pieniędzy. - Jesteśmy gotowi wydawać pieniądze, jakie dostajemy od klienta. Nie włożymy w to firmowych środków  - oświadczył  szef tego działu Bernhard Gerwert na spotkaniu z dziennikarzami w Berlinie przed salonem lotniczym ILA.

Niemcy zrezygnowały w ubiegłym roku z programu produkcji rozpoznawczego dronu Euro Hawk, opartego na Global Hawk Northrop Grummana wywierając presję na ówczesnego ministra obrony Thomasa de Maziere, który twierdził, że jest to wyrzucanie pieniędzy podatników.

Airbus oświadczył  teraz, że jest pewien uruchomienia tego projektu tym razem, bo zobowiązali się do tego w grudniu przywódcy europejscy. Rząd Niemiec również zawarł w porozumieniu koalicyjnym z 2013 r. konieczność posiadania  dronów.

Reklama
Reklama

- Lotnictwo wojskowe  potrzebuje takich możliwości, więc istnieje potrzeba - stwierdził szef marketingu działu sprzętu wojskowego i komicznego Airbusa, Christian Scherer. - Jeśli nie opanujemy własnej technologii, to będziemy zależeć od należącej do kogoś innego, a gdy chodzi o wrażliwe obszary, to nie chcemy zależeć od kogoś innego. Dlatego mam nadzieję, że to nasza prawdziwa przyszłość - dodał.

Rzecznik resortu obrony  Niemiec stwierdził, że propozycja zostanie  rozpatrzona, ale za wcześnie oceniać ją. - Trzeba zasiąść do stołu z przedstawicielami przemysłu i innych krajów, aby zastanowić się nad przyszłymi rozwiązaniami i uzgodnić nasze wymagania - powiedział na konferencji prasowej.

Zdaniem Gerwerta, etap wspólnych ustaleń powinien zmniejszyć ryzyko wszystkich uczestników, a ze względu na to, że Airbus i Dassault już pracowały nad rozwiązaniami dotyczącymi dronów, nie trzeba będzie prowadzić dużo nowych prac badawczych. Plan przewiduje obiekty nie uzbrojone, ale odpowiednie uzbrojenie można będzie dodać, jeśli klienci sobie tego zażyczą.

Biznes
Orange Polska pokazał wyniki i podniósł cel na 2028 rok
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Biznes
Ekspert: Grupy ransomware działają jak firmy, za przyzwoleniem Rosji czy Białorusi
Biznes
Firmy wracają do rekrutacji, rozmowy w Genewie, niemiecka gospodarka bez paliwa
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama