Branżowa organizacja producentów AGD APPLiA Polska apeluje do Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii o działania. Zdaniem sektora presję cenową na rynku stali potęgują cła ochronne wprowadzone przez Komisję UE w 2018 r.

„Zastosowana polityka celna obniżyła de facto konkurencyjność przemysłu stalowego w UE, co odbija się bardzo niekorzystnie na innych przemysłach, w tym AGD. Sytuacja ta stawia nasz krajowy przemysł w bardzo niekorzystnej sytuacji, ograniczając konkurencyjność polskich wyrobów wobec produktów importowanych spoza Unii" – pisze w piśmie do resortu Wojciech Konecki, prezes organizacji.

Podwyżki nieuniknione

Przemysł AGD wykorzystuje rocznie ok. 1,3 mln ton surowców, stal to ok. 45 proc. W stosunku do 2020 r. podrożała już o 120 proc., a tylko w ostatnich dwóch miesiącach ceny wzrosły aż o 40 proc. Nie da się uniknąć wpływu tak znaczących zwyżek cen na konsumentów, zatem wzrost cen jest pewny, choćby producenci starali się minimalizować ich skalę.

– Apelujemy o natychmiastowe i skuteczne wywarcie presji na Komisji Europejskiej w celu wycofania ceł ochronnych na stal z końcem czerwca 2021 roku. Data ta jest nieprzypadkowa, ponieważ do tego czasu Komisja musi zdecydować o zachowaniu takich środków – tłumaczy Wojciech Konecki.

Jednak zdaniem producentów stali sytuacja wcale nie jest taka prosta. – Od wielu tygodni podaż stali nie nadąża za popytem. Stąd biorą się zwyżki cen. Niemniej trudno oczekiwać, że ta sytuacja będzie trwała w nieskończoność. Po każdym okresie ożywienia przychodzi spowolnienie – mówi Andrzej Michalski-Stępkowski, prezes Stowarzyszenia Stal Nierdzewna. – Podejmowanie decyzji dotyczącej przyszłości systemu regulującego napływ stali do UE pod wpływem co prawda gwałtownego, ale jednak tylko czasowego trendu, nie jest rozwiązaniem optymalnym. Ewentualne zmiany powinny brać pod uwagę długofalowe interesy wszystkich uczestników rynku. Import stali do UE reguluje system kontyngentów – dodaje.

Jak podkreślają producenci stali, nawet w czasie wzmożonego popytu część dostępnych limitów nie jest wykorzystywana. Poza tym zniesienie ograniczeń nie musi oznaczać, że zniknie problem z pozyskaniem materiału. Nadwyżka popytu nad podażą jest bowiem zjawiskiem globalnym. Dla przykładu: Chiny zdecydowały się niedawno na bezprecedensowy krok i zniesienie dopłat do eksportu stali. Stała za tym chęć powstrzymania odpływu towaru.

– Oczywiście dla producentów sprzętu to problem. Niemniej trzeba wziąć pod uwagę, że europejskie huty w ostatnich latach miały problemy z satysfakcjonującą rentownością. Ceny stali utrzymywały się na niskim poziomie. Obecnie korzystają oni z okresu wyjątkowej prosperity, który jednak kiedyś się skończy – dodaje Andrzej Michalski-Stępkowski.

Autopromocja
RADAR.RP.PL

Przemysł obronny, kontrakty, przetargi, analizy, komentarze

CZYTAJ WIĘCEJ

Eksport rośnie

Sektor AGD kwitnie, w tym roku sprzedaż rośnie dwucyfrowo, a w ślad za zainteresowaniem z rynków europejskich rośnie produkcja w Polskich zakładach. Rocznie powstaje u nas już ok. 25 mln sztuk pralek czy lodówek. W ujęciu wartościowym daje to 7 mld dol. i według raportu SpotData i Santander Bank Polska ma drugą w Europie i czwartą na świecie pozycję, jeśli chodzi o czołowych eksporterów sprzętu AGD. Nasz kraj zaspokaja około 2 proc. światowego popytu, co daje czterokrotnie większy udział w rynku AGD, niż wynosi udział polskiego PKB w światowej gospodarce.

Przed pandemią eksport o wartości 7 mld dolarów plasował nas przed Włochami czy Turcją, które od lat mają silną pozycję na rynku produkcji sprzętu AGD. – Polskie firmy specjalizują się w produkcji gotowych sprzętów, takich jak pralki, suszarki do ubrań i zmywarki, oraz elementów plastikowych, na przykład węży, rur i przewodów – wyjaśnia Kamil Mikołajczyk, dyrektor ds. sektora produkcji przemysłowej Santander Bank Polska.

Roczne światowe wydatki na sprzęt AGD to ok. 500 mld dol. Ponad połowa tej kwoty przypada na kraje Azji i Pacyfiku, szczególnie Chiny, gdzie szybko rośnie klasa średnia i przeciętny standard życia. Popyt rośnie także na rynkach europejskich.