– Prowadzimy wstępne rozmowy dotyczące wejścia na rynki afrykański i bliskowschodni. Jednym z krajów, w którym chcemy zadebiutować, są Zjednoczone Emiraty Arabskie – mówi „Rzeczpospolitej" Michał Góralski, współwłaściciel firmy Drink2me, której znakiem rozpoznawczym jest bombilla z naturalną kofeiną z yerba mate i zielonych nasion kawy.

Napój Drink2me, popularny w Czechach i na Słowacji, może wkrótce się pojawić na rynku skandynawskim. Jego atutami – jak zaznacza Góralski – są duża świadomość konsumentów i wyższa niż u nas siła nabywcza.

Jeszcze w tym roku w Zjednoczonych Emiratach Arabskich chciałaby ze swoją butelkowaną zieloną herbatą pojawić się spółka Soti Natural. Jej napój pojawił się na krajowym rynku latem 2014 r. Dziś można kupić go m.in. Wielkiej Brytanii, Irlandii i Australii.

Mocniejsze wyjście za granicę Soti zawdzięcza pozyskaniu inwestorów: Pierra Detry, byłego prezesa Nestle Polska, oraz funduszu AIP Seed Capital. Objęli 23,5 proc. akcji firmy.

Młode firmy, które w ostatnich latach zaczęły zalewać polski rynek oryginalnymi napojami, mają coraz większy udział w eksporcie branży. W 2014 r. sprzedaż zagraniczna wód i napojów bezalkoholowych z naszego kraju zwiększyła się o blisko jedną czwartą, do 297 mln euro – podaje Zespół Monitoringu Zagranicznych Rynków Rolnych (FAMMU/FAPA).

– Trudno zakładać, że sukces na rynkach zagranicznych osiągnie nowa marka coli czy innego napoju gazowanego – uważa Adam Bogacz, przewodniczący Rady Promocji Żywności Prozdrowotnej. – Inaczej jest z napojami o charakterze prozdrowotnym. Dotyczy to świeżo wyciskanych soków NFC, a zwłaszcza napojów funkcjonalnych, w produkcji których specjalizuje się wiele firm napojowych, które ostatnio zadebiutowały w branży.

Andrzej Woźniak, członek zarządu OPTI BMW, zwraca uwagę, że w przypadku napojów funkcjonalnych – takich jak należący do tej firmy napój Stand Up ResQ, który regeneruje organizm – rozwijanie eksportu jest tym ważniejsze, że polski rynek produktów z dodatkami mającymi poprawiać zdrowie i urodę jest nadal niewielki.

– Nowe polskie marki napojów funkcjonalnych mają szczególnie duże szanse na takich rynkach jak Wielka Brytania – mówi Bogacz. I to nie ze względu na dużą liczbę mieszkających tam Polaków, ale też fakt, że produkty prozdrowotne są tam bardzo popularne.

Na Wyspach Brytyjskich można kupić napój Stand Up ResQ. W pierwszej kolejności trafił na półki polskich sklepów. Ale trwają już rozmowy dotyczące pozyskania dystrybutora ogólnokrajowego. Woźniak zapewnia, że marką interesują się też: Duńczycy, Grecy, Portugalczycy i Holendrzy.

Autopromocja
30 listopada, godz. 12.00

Kto zdobędzie Zielone Orły "Rzeczpospolitej"?

Sprawdź szczegóły

Wielka Brytania jest jednym z kilkunastu krajów, gdzie docierają napoje John Lemon katowickiej firmy o tej samej nazwie. – Z dnia na dzień przybywa nam nowych partnerów za granicą. W planach mamy już kilka nowych krajów – mówi Iwona Orszulak, specjalista ds. eksportu w John Lemon.

Adam Bogacz podkreśla, że firmy, które dopiero zdobywają rynek i mają apetyt na ekspansję za granicą, powinny m.in. śledzić światowe trendy oraz brać udział imprezach branżowych. Na tegoroczne targi spożywcze Sial w Szanghaju polecieli Michał Borecki i Małgorzata Wujek, właściciele firmy Wild Grass oferującej napoje ChaiKolę oraz ChaiMatę, których pierwsze partie trafiły już na rynek chiński.