Reklama

Banki w Europie ucierpiały mniej

Odpisy instytucji finansowych na świecie na złe kredyty mogą wynieść 4 bln dolarów. Ciosem dla banków może być powolne wychodzenie z kryzysu – ocenia wiceprezes Europejskiego Banku Centralnego

Publikacja: 03.07.2009 04:38

Kryzys pogorszył kondycję sektora finansowego. Do odpisania w swoich księgach znacznych kwot zostały

Kryzys pogorszył kondycję sektora finansowego. Do odpisania w swoich księgach znacznych kwot zostały zmuszone także instytucje finansowe działające także na polskim rynku.

Foto: Rzeczpospolita

Kiedy w ubiegłym tygodniu największe amerykańskie banki zaczęły informować o zamiarze zwrócenia do Departamentu Skarbu pomocy państwowej, wydawało się, że sektor finansowy w tym kraju wychodzi na prostą. Jednak tak nie jest – uważają analitycy Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Do końca przyszłego roku banki amerykańskie i europejskie stracą jeszcze prawie 1,6 bln dol. Cały światowy sektor finansowy przez kryzys, z powodu którego cierpi globalna gospodarka, straci do końca przyszłego roku 4,1 bln dol. – szacuje MFW.

Najbardziej ucierpią banki amerykańskie, które tylko z tytułu nietrafionych inwestycji i kredytów w USA stracą 1,6 bln dol. Jeśli dodać do tego straty poniesione na rynkach zagranicznych, wyniosą one dla banków z USA w sumie 2,7 bln dol.

MFW szacuje koszty obecnego kryzysu dla europejskich instytucji finansowych na poziomie 737 mld dol. Europejski Bank Centralny uważa z kolei, że będzie to mniej – 649 mld dol. Niemniej jednak EBC nie ukrywa, że ryzyko dla sektora finansowego wcale nie maleje, głównie z powodu gwałtownego pogorszenia się sytuacji gospodarczej w strefie euro.

[wyimek]2,7bln dol. mogą stracić na kryzysie instytucje finansowe USA[/wyimek]

Reklama
Reklama

– Instytucje rynkowe i tworzący przepisy regulujące rynki muszą zdawać sobie sprawę z tego, że w najbliższej przyszłości niezbędna będzie wyjątkowa czujność. W żadnym wypadku nie ma miejsca na samozadowolenie – uważa wiceprezes Europejskiego Banku Centralnego Lucas Papademos.

Zdaniem EBC europejskie banki będą zmuszone do odpisania z powodu „toksycznych obligacji” 218 mld dol. w okresie od połowy 2007 r., kiedy kryzys się rozpoczął, do końca 2010 r., kiedy – jak powszechnie się sądzi – ma szansę się zakończyć. Portfel złych kredytów spowoduje większe straty – 431 mld dol. Zdaniem Papademosa różnica pomiędzy prognozami EBC i MFW polega na tym, że fundusz nie wziął pod uwagę, iż europejskie instytucje finansowe są dobrze dokapitalizowane i będą w stanie przetrwać nawet najgorsze scenariusze.

Wiceszef EBC nie ukrywa jednak, że jego zdaniem prawdopodobieństwo znacznego pogorszenia się sytuacji gospodarczej w strefie euro jest naprawdę znikome. – Zawsze jednak może się okazać, że globalna gospodarka będzie się odbudowywać wolniej, niż prognozujemy. Wówczas będzie to kolejny cios dla systemu bankowego – wyjaśnił Papademos.

Zdaniem agencji oceny wiarygodności kredytowej Fitch to właśnie kłopoty zachodnich banków zaangażowanych na naszych rynkach spowodowały „zakażenie” zdrowych gospodarek w Europie Środkowej – zwłaszcza Polski i Słowacji. Ten udział zachodnich instytucji finansowych na rynkach naszego regionu jest wysoki i zależnie od kraju waha się od 60 do 90 proc. To dlatego potencjalne poważne kłopoty banków włoskich, austriackich i skandynawskich mogą doprowadzić do poważnych szkód także w Europie Środkowo-Wschodniej. To dlatego w tak potężnych kłopotach znalazły się gospodarki republik bałtyckich. Dlatego gospodarki naszych krajów mogą jeszcze ucierpieć, gdyby się okazało, że straty banków zaangażowanych na tych rynkach są większe, niż dotychczas szacowane.

W naszym regionie szczególnie narażone na ryzyko są austriackie Raiffeisen i Erste. Tylko ten drugi musiał odpisać ponad 4 mld dol. Znaczne odpisy były też udziałem włoskiego UniCredit oraz belgijskiego KBC. Raiffeisen, UniCredit i KBC funkcjonują w ponad dziesięciu krajach regionu. Gdyby więc się okazało, że i Europa Środkowo-

-Wschodnia znalazła się w głębszym kryzysie, niż dotychczas prognozowano, będzie to miało negatywny wpływ na rating tych instytucji. To z kolei zmusi je do zaostrzenia warunków kredytowania we własnych krajach, nie mówiąc już o znacznym ograniczeniu działalności w pozostałych krajach regionu. Na razie jednak sytuacja tych banków jest zadowalająca – stwierdzają analitycy agencji ratingowej Fitch.

Reklama
Reklama

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=d.walewska@rp.pl]d.walewska@rp.pl[/mail][/i]

Banki
Christine Lagarde ustąpi przed końcem kadencji? Jest odpowiedź szefowej EBC
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Banki
Rekordowe zyski Pekao. Jaka będzie dywidenda?
Banki
Christine Lagarde odejdzie ze stanowiska przed końcem kadencji?
Banki
Polacy uciekają od drogich kredytów ze stałą stopą. Co na to banki?
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama