Rosyjskie MSW prowadzi śledztwo w sprawie wyprowadzenia z prywatnego banku Mosoblbank co najmniej 70 mld rubli (1,4 mld dol., po dzisiejszym kursie). Według śledczych procederem miała się zajmować „grupa przestępcza", w której był m.in. prezes i współwłaściciel Wiktor Janin. Zarzuty może dostać także były właściciel banku Andrzej Malczewski i jego syn Aleksander, dowiedziała się gazeta Kommersant.
52-letni Malczewski (syn polskiego pracownika central handlowych w PRL, matka Rosjanka) to postać bardzo znana w Rosji. Jest m.in. przewodniczącym założonego przez siebie Funduszu odrodzenia narodowych tradycji im. świętego Trifona. W 2009 r po raz pierwszy otrzymał tytuł Człowieka Roku przyznawany przez Rosyjski Instytut Biograficzny na wniosek Rosyjskiej Akademii Nauk Przyrodniczych (jest jej członkiem) za „wkład w rozwój regionów FR".
Dwa lata temu Władimir Putin oficjalnie podziękował Malczewskiemu za „sukcesy w pracy, długoletnią działalność społeczną". W 2014 r Malczewski po raz drugi został laureatem tytułu Człowiek Roku, m.in. za wspieranie konnego sportu osób niepełnosprawnych; dostał też analogiczną nagrodę Centrum rozwoju gospodarczego.
Bankowym biznesem przedsiębiorca zajął się w 2006 r kiedy kupił (i stworzył od nowa) Mosoblbank oraz dwa holdingi finansowe „Republikańska Korporacja Finansowa" i Finholkom-Grupp. Dzięki „współpracy z regionalnymi urzędnikami" w szczycie kryzysu - 2010 r bank Malczewskiego dysponował już siecią 347 oddziałów; bank dostał od Narodowej Agencja Ratingowej wysoką ocenę wiarygodności kredytowej - najpierw A-, potem A, a w 2013 r - najwyższy stopień - A .
Coś jednak było nie tak, bowiem w końcu 2011 r Bank Rosji na pół roku zakazał bankowi Malczewskiego przyjmowanie lokat od obywateli (z powodu zbyt wysokiego oprocentowania), za wyjątkiem akcjonariuszy. Bank obszedł to ograniczenie, oddając swoje akcje za symboliczne kwoty każdemu chętnemu (z czym wiązało się zakładanie kont). W 2012 r Malczewski oddał kontrolę nad bankiem swojemu synowi Aleksandrowi.