Getin Noble Bank S.A. powstał w 2010 roku w wyniku fuzji Getin Banku SA z Noble Bankiem SA., dwóch spółek należących do Getin Holding SA, największej wówczas instytucji finansowej kontrolowanej przez Leszka Czarneckiego.

Cel tego połączenia był ambitny – wejście powstałego w ten sposób podmiotu do piątki największych banków działających w Polsce.

Nowy bank szybko się rozwijał, m.in. przez akwizycje – niedługo po powstaniu kupił GMAC Bank, który został przemianowany na Idea Bank. Getin Holding dokonywał też aktywnych zakupów na rynkach zagranicznych (w Rosji, Rumunii, Białorusi oraz na Ukrainie). W portfelu holdingu znalazła się też m.in. firma windykacyjna GetBack.

Czytaj więcej

Czarnecki o odebraniu mu Getinu: Polska stała się podobna do Węgier, Rosji i Białorusi

Agresywna strategia

Jak oceniają eksperci, od początku Getin Noble Bank stosował agresywną strategię biznesową, sprzedając na rynku dużo swoich produktów, zarówno kredytów, jak i innych usług bankowych, oferując klientom atrakcyjne warunki, a pośrednikom – wysokie prowizje (dzięki czemu byli zainteresowani ich sprzedażą). W efekcie rzeczywiście Getin Noble Bank awansował do grona największych banków Polsce, wyprzedzając innych konkurentów.

Równie szybko okazało się jednak, że taki model działania oznacza wyższe ryzyko, które zaczęło mocno ciążyć bankowi. Im większe zyski, tym większy kapitał, ale też wyższe wymogi kapitałowe i regulacyjne oraz konieczność związywania różnych rezerw, w tym na straty kredytowe. W przypadku Getin Noble Bank te rezerwy okazały się wyjątkowo wysokie, m.in. przez słabszą od innych jakość portfela kredytowego (kredyty były sprzedawane klientom o niższej wiarygodności kredytowej). A przede wszystkim wyższego niż w przypadku innych banków udziału w tym portfelu kredytów frankowych.

Czytaj więcej

Akcje Getin Noble Banku znikają z giełdy. Akcjonariusze zostaną z niczym?

Przymusowa restrukturyzacja

Coraz większe odpisy na „trudne” kredyty oznaczały obniżenie kapitału na inwestycje i coraz wolniejszy rozwój banku, pojawiły się straty z działalności zamiast wcześniejszych zysków. Od 2016 r. Getin Noble raportował nieprzerwanie straty roczne, zaczęła się nakręcać spirala odpływu klientów, utraty zaufania, pozycji, kapitałów, itp.

29 kwietnia bieżącego roku bank poinformował publicznie o wystąpieniu przesłanki zagrożenia upadłością. A że nikt nie chciała banku dokapitalizować, mimo wielu wezwań ze strony nadzorców, to Bankowy Funduszu Gwarancyjny w piątek, 30 września 2022 r. ogłosił przymusową restrukturyzację Getin Noble Banku. Wszystkie depozytu jego klientów oraz kredyty złotowe, mają zostać przeniesione do nowego banku, który tworzy BFG wraz z ośmioma bankami komercyjnymi, w ramach Systemu Ochrony Banków Komercyjnych.

Afery nie pomogły

Wizerunkowi banku nie pomagało klika „afer”, pośrednio z nim związanych. Pierwsza to tzw. afera GetBeck, która wybuchła w kwietniu 2018 r. To skomplikowana historia finansowych oszustw, w której poszkodowanych okazało się m.in. ok. 10 tys. inwestorów, a ich straty oszacowano na 2,5 mld zł. Mówiąc w uproszczeniu, chodzi o osoby i instytucje, które nabyły obligacje GetBeck emitowane w ofercie prywatnej, a których spółka nie była w stanie spłacić ze względu na (ukrywaną przez dłuższy czas) utratę płynności. Obligacje GetBeck także były sprzedawane w sposób agresywny, przy wykorzystaniu nieuczciwych praktyk, również przez Idea Bank, należący do grupy Getin Holding. Ostatniego dnia 2020 r. Bankowy Fundusz Gwarancyjny ogłosił przymusową restrukturyzację Idea Bank, „wcielając” go w struktury Pekao SA.

Czytaj więcej

Krzysztof Adam Kowalczyk: Ile polityki w przejęciu Getin Noble Banku

Polityczne podłoże?

Druga wielka afera wiąże się z nagraną i ujawnioną przez Leszka Czarneckiego rozmową z ówczesnym szefem KNF Markiem Chrzanowskim w 2018 r. Zdaniem Czarneckiego, słowa szefa KNF miały świadczyć, że albo biznesmem zgodzi się na korupcyjne propozycje, albo nadzór bankowy (z ówczesnym szefem BFG Zdzisławem Sokolem na czele, stąd tzw. plan Zdzisława) zmusi go do wywłaszczenia, czyli sprzedania Getin Noble Banku za przysłowiową złotówkę innemu bankowi.

Ujawnienie tych nagrań rozpętało polityczną burzę i doprowadziło do dymisji Chrzanowskiego. Ale na pewno nie poprawiło pozycji Getin Nobel Banku, który już wówczas cierpiał na brak dokapitalizowania i z tego też powodu Leszek Czarnecki musiał w 2018 r. rozmawiać i współpracować z nadzorcami rynku.

W wydanym w piątek (30 września) oświadczaniu, w reakcji na przymusową restrukturyzację jego już drugiego banku, Leszek Czarnecki, odnosił się do sprawy w kontekście politycznym. – Dzisiaj „plan Zdzisława” został zrealizowany i bank przejęto. Brak współpracy z KNF odbija się na relacjach banku również z innymi podmiotami, w tym z audytorami. Wszyscy na tym rynku dbają o współpracę z nadzorcą, gdyż bez niej nie można funkcjonować. Po czterech latach ziściła się groźba szefa KNF. Odmówiłem zapłacenia rządzącym łapówki, a oni ukarali mnie na wszystkie możliwe sposoby” – skomentował Czarnecki w oświadczeniu.