W pierwszej połowie br. wynik netto całego sektora bankowego sięgnął 11,6 mld zł. To imponujące kwoty, nigdy wcześniej niewidziane – aż o 90 proc. wyższe niż rok wcześniej.
To przede wszystkim efekt podwyżek stóp procentowych NBP. – Im wyższe stopy, tym mocniej rosną przychody z odsetek od kredytów o zmiennej stopie oprocentowania – mówi Michał Sobolewski, analityk w Domu Maklerskim BOŚ SA. Jednocześnie rosną też koszty odsetek wypłacanych klientom z tytułu wzrostu oprocentowania depozytów i lokat, ale na razie to znacznie mniejsze kwoty niż przychody.
Nie wszędzie poprawa
Nasza analiza rachunku zysków i strat dziesięciu największych banków notowanych na giełdzie (z wyjątkiem Getin Noble Banku, który przedstawi swój raport za I połowę roku dopiero we wrześniu), pokazuje że wszystkie rzeczywiście zanotowały imponujący wynik z odsetek. Od nieco ponad 50 proc. w przypadku PKO BP, ING Banku Śląskiego oraz BNP Paribas, poprzez ponad 100 proc. w przypadku Santander Bank Polska i BOŚ Banku, po niemal trzykrotny wzrost w przypadku Banku Handlowego.
Nie wszystkie banki załapały się w pełni na tę falę. Największy bank w Polsce – PKO BP – wypracował wysoki wynik odsetkowy, ale w II kw. br. zysk netto wyniósł 422 mln zł wobec 1,2 mld zł w II kw. 2021 r. Niższy zysk wypracował też Bank Pekao SA – 469 mln zł, tj. o 23 proc. mniej rok do roku, i ING Bank Śląski – 573 mln zł, o 7 proc. mniej.
Skąd te słabsze wyniki? – Głównym winowajcą są tutaj kredyty frankowe – zauważa krótko Sobolewski.
Czytaj więcej
Z wakacji kredytowych korzysta już 44 proc. uprawnionych – wynika z danych Biura Informacji Kredytowej. Związek Banków Polskich spodziewa się ich j...
Frankowa kula u nogi
Jak tłumaczy, w związku z ryzykiem prawnym kredytów hipotecznych we franku, czyli niekorzystnych rozstrzygnięć w sądach, banki muszą zawiązywać odpowiednie rezerwy. W PKO BP te rezerwy w II kw. sięgnęły aż 1,2 mld zł – rok temu nie było ich w ogóle, w Pekao SA to ok. 300 mln zł wobec minimalnych kwot w II kw. 2021 r.
Bank Millennium regularnie dokonuje rezerw na kredyty frankowe, ale ponieważ udział takich pożyczek w portfelu spółki jest wciąż istotny, nadal wpływa to negatywnie na bieżące wyniki.
Jednocześnie trzeba też zauważyć, że w II kwartale bardzo mocno – o kilkadziesiąt procent – wzrosły koszty działania banków. – Główną przyczyną są rosnące obciążenia regulacyjne – podkreśla Andrzej Powierża, analityk Biura Maklerskiego Banku Handlowego. Wynik sektora obciążyły m.in. składki na dobrowolny system ochrony instytucjonalnej.
Czytaj więcej
W środę w kantorach frank kosztował już nawet ponad 5 zł. Nadal drożał też dolar. Co gorsza, aprecjacja tych walut może jeszcze potrwać.
Pewne straty
Eksperci zgodnie podkreślają, że rekordowo dobre wyniki z II kwartału szybko się nie powtórzą. Marże odsetkowe nie będą rosły już tak szybko. – Do tego w październiku zapaść ma wyrok TSUE dotyczący kredytów frankowych, co może mieć negatywny wpływ na banki. Jesienią obawy może budzić jakość portfela kredytowego ze względu na skutki kryzysu energetycznego. A w samym III kwartale należy spodziewać się ogromnych strat związanych z wakacjami kredytowymi – wylicza Andrzej Powierża.
Z wyliczeń ZBP wynika, że jeśli z wakacji skorzysta 80 proc. uprawnionych, utrata poziomu przychodów odsetkowych w 2022 r. może wynieść 11 mld zł i łącznie 22 mld zł w ciągu dwóch lat. W zasadzie całość tych dwuletnich kosztów (w zależności od poziomu partycypacji na koniec września) banki będą uwzględniać jednorazowo w wynikach III kwartału 2022 r.
Czytaj więcej
Im wyższa inflacja, tym chętniej kredytobiorcy chcą obniżać zadłużenie. To również polecany przez ekspertów sposób na zagospodarowanie oszczędności...