Poinformował o tym prokurator Gian Pietro Milano w dorocznym wystąpieniu o watykańskim systemie wymiaru sprawiedliwości. Nie ujawnił szczegółów, ale dodał, że łączna suma podejrzanych pieniędzy zablokowanych w latach 2013-16 wynosiła ok. 13 mln euro. Zablokowano je po ostrzeżeniach watykańskiego urzędu wywiadu finansowego AIF, któremu papież dał większe uprawnienia wykonawcze.

Milano nie podał, ile z tych pieniędzy zostało później odblokowane po śledztwach, ale w 2016 r. w 2 sprawach postawiono zarzuty, a trzy odroczono.

Watykan wprowadził w ostatnich latach, zwłaszcza od czasu wyboru nowego papieża w 2013 r., wiele przepisów dla oczyszczenia swych finansów i nadania im większej przejrzystości.

Organ nadzoru finałowego Rady Europy, Moneyval stwierdził w ostatnim raporcie z grudnia 2015, że Watykan poczynił znaczne postępy w porządkowaniu swego banku uwikłanego w skandale i innych wydziałów finansowych.

Organ oceniający zgodność ustawodawstwa finansowego i praktyk danego kraju z normami międzynarodowymi stwierdził wtedy, że Watykan usunął wiele z wcześniejszych nieprawidłowości, ale powinien być bardziej agresywny w działaniach prokuratorskich i w stawianiu zarzutów.

Pod koniec 2015 r. wszczęto śledztwo po stwierdzeniu w wewnętrznym raporcie, że wydział Stolicy Apostolskiej nadzorujący nieruchomości i inwestycje był używany do prania pieniędzy, wykorzystywania poufnych informacji giełdowych (insider trading) i manipulacji rynkowych.

W 2014 r. Milano zablokował miliony euro na kontach bankowych należących do 2 byłych zarządców banku watykańskiego i prawnika w ramach śledztwa ws. sprzedaży nieruchomości należących do Watykanu. Jak dotąd nie postawiono nikomu zarzutów w tej sprawie.

W swym wystąpieniu Milano stwierdził teraz, że Watykan zlikwidował lukę i spełnia międzynarodowe normy monitorowania, informowania, prowadzenia postępowań i wysuwania oskarżeń. Nadal trwa 17 śledztw w związku z podejrzeniem o przestępstwa finansowe. Powiedział też, że poprawiła się współpraca śledcza z innymi krajami, zwłaszcza z Włochami, ale nadal jest zbyt wiele biurokratycznych opóźnień.

Reuters