Reklama
Rozwiń
Reklama

Nowy boom pożyczkowy

Kryzys kryzysem, ale banki udzielają o wiele więcej kredytów gotówkowych i ratalnych niż rok wcześniej.

Publikacja: 12.02.2014 04:00

Nowy boom pożyczkowy

Foto: Bloomberg

Po kilkunastu miesiącach spadku na polski rynek kredytów konsumpcyjnych zawitało długo oczekiwane ożywienie. W ubiegłym roku banki i  SKOK-i udzieliły ponad 6,6 mln pożyczek gotówkowych i ratalnych. W sumie daje to ?70 mld zł. I jest to kwota aż o jedną szóstą większa niż rok wcześniej.

Tak wynika z najnowszych danych Biura Informacji Kredytowej (BIK). Łączna kwota, jaką Polacy są winni bankom z tego tytułu, skoczyła w zeszłym roku z 132 mld do 138 mld zł. Ten 4,5-proc. wzrost jest niemal trzykrotnie wyższy od ubiegłorocznej dynamiki polskiego PKB.

Bieżący rok może być jeszcze lepszy. – Sprzedaż kredytów konsumpcyjnych powinna być o kilkanaście procent większa niż w roku ubiegłym – przewiduje Mariusz Cholewa, prezes Biura Informacji Kredytowej.

Już styczeń był bardzo dobry. Liczba wniosków kredytowych złożonych przez klientów była o 19 proc. wyższa niż przed rokiem.

Polacy coraz chętniej kupują za pożyczone pieniądze, bo sprzyja temu ogólna poprawa koniunktury w polskiej gospodarce.

Reklama
Reklama

– Stabilizacja na rynku pracy zachęca gospodarstwa domowe do zwiększania wydatków konsumpcyjnych, takich jak zakup mebli, sprzętu AGD czy RTV, z czego część jest finansowana kredytem – tłumaczy Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium. Jego zdaniem w 2014 r. będziemy też więcej wydawać na wykończenie i wyposażenie mieszkań.

Bankowcy są optymistami. – Szczególny nacisk będziemy kłaść na kredyty gotówkowe. Zamierzamy zacieśnić współpracę z pośrednikami oraz rynkiem e-commerce – zapowiada Dariusz Solski, dyrektor departamentu produktów kredytowych mBanku.

Do zaciągania pożyczek zachęcają niskie stopy procentowe. I choć kredyty gotówkowe i ratalne należą do droższych, to obecnie ich maksymalne oprocentowanie nie może przekraczać czterokrotności stopy lombardowej, czyli 16 proc. To wysokodochodowy produkt dla banków, choć obarczony wyższym ryzykiem niż np. kredyty mieszkaniowe.

Dlatego instytucje finansowe nie czekają, aż klient złoży wniosek, ale często same składają oferty z wyliczoną kwotą dostępnego kredytu. I prześcigają się w szybkości udzielania takich pożyczek. To opcja dostępna zwłaszcza dla posiadaczy kont.

Z ostatniej ankiety NBP przeprowadzonej wśród banków wynika, że są bardziej skłonne do wydłużenia okresu kredytowania czy podwyższenia dostępnej kwoty pożyczki. Wynika to z rosnącej presji konkurencyjnej ze strony zarówno innych banków, jak i firm pożyczkowych.

Nie oznacza to jednak, że wrócimy do sytuacji sprzed kryzysu z 2008 r., kiedy banki rozdawały kredyty na prawo i lewo. Mocno się na tym sparzyły. Obecnie grubo ponad 90 proc. pożyczek udzielają po uprzednim sprawdzeniu sytuacji i historii kredytowej pożyczkobiorcy w BIK.

Reklama
Reklama

O tym, że kredytodawcy są ostrożniejsi, świadczy chociażby lepsza spłacalność nowych kredytów. W przypadku tych starych, udzielonych w 2008 roku, aż 12 proc. było niespłacanych. Dla przyznanych w 2011 czy 2013 roku jest to już tylko 4 proc.

Banki
Listonosz, aplikacja i prosta bankowość. Bank Pocztowy szykuje dużą zmianę
Banki
Płatności kartami Visa zablokowane. Banki wskazują, co robić
Banki
Banki pobiły swój rekord. Zysk za 2025 rok powyżej oczekiwań
Banki
Zyski BNP Paribas BP zadowoliły inwestorów? Kurs mocno w górę
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama