fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kościół

Ateistyczna inwazja na Polskę

Ludzie Palikota ukryci pod szyldami marginalnych grup jesienią zaleją kraj antykatolickimi billboardami
Akcja, która oficjalnie ma tylko wywołać dyskusję o moralności i religijności, nie jest tak apolityczna, jak utrzymują jej organizatorzy.
„Nie zabijam, nie kradnę. Nie wierzę" oraz „Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam" – takie billboardy przygotowuje Fundacja Wolność od Religii. Plakaty mają zawisnąć w Lublinie, Świebodzinie, Częstochowie, Krakowie, Warszawie, Przemyślu i Rzeszowie, Poznaniu i Katowicach.
– Chcielibyśmy rozpocząć dyskusję na temat łączenia moralności z religijnością. W Polsce funkcjonuje pewien stereotyp, iż osoba niewierząca jest z punktu widzenia moralnego sytuowana niżej niż wierząca – mówi „Rz" Dorota Wójcik, prezes fundacji.
Wiele wskazuje, że to akcja wymierzona w Kościół katolicki. Billboardy mają być jak najbliżej kościołów, a w Świebodzinie w pobliżu pomnika Chrystusa Króla. – Nasze państwo jest według konstytucji neutralne światopoglądowo, a w polskich przedszkolach już od trzeciego roku życia prowadzone są zajęcia z religii katolickiej. W ten sposób dyskryminowane są osoby innego wyznania i bezwyznaniowe – twierdzi Wójcik.
Akcja propagowana jest m. in. na Facebooku. Organizatorzy przekonują, że wystarczy wpłacić 300 zł, by zobaczyć billboard vis-á-vis własnego okna. Jak ustaliła „Rz", za kampanią kryją się współpracownicy Janusza Palikota. – To nie nasza akcja. Prywatnie ją popieramy, ale nie możemy przypisywać sobie czegoś, czego nie organizujemy – przekonuje Andrzej Rozenek, rzecznik Klubu Ruch Palikota.
Ale fakty mówią co innego. Szefowa fundacji i organizatorka akcji Dorota Wójcik jest sekretarzem oddziału Ruchu Palikota w Lublinie, była też kandydatką tej partii na posła. Z Ruchem Palikota związani są też inni założyciele powstałej w listopadzie 2011 r. fundacji: Jerzy Podgórski i Barbara Wybacz.
Partnerem akcji jest zaś m.in. portal apostazja.pl prowadzony przez Jarosława Milewczyka, członka Ruchu Palikota.
– Zamiar wywołania absurdalnej wojny religijnej pomiędzy wierzącymi a niewierzącymi to kolejna próba reanimacji politycznego trupa, jakim stała się partia Palikota – ocenia Tomasz Terlikowski, katolicki publicysta.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA