fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Falstart na początku tygodnia

Fotorzepa, dp Dominik Pisarek
Początek tygodnia nie okazał się łaskawy dla inwestorów. Problemy hiszpańskiego systemu bankowego wywołały przecenę akcji w całej Europie.
WIG20 zaczął dzień od 0,5 proc. spadku. Było to pokłosie nienajlepszych nastrojów na rynkach azjatyckich gdzie indeksy potraciły około 1 proc.  Gracze, którzy liczyli, że po nieudanym początku dnia przyjdzie odreagowanie niestety się  przeliczyli. . Chętnych do kupna akcji, szczególnie największych firm, było niewielu. Nic nie zmieniło się także w końcówce notowań. Wskaźnik 20 największych spółek naszego parkietu stracił  1,5 proc. Zdecydowanie lepiej poradziły sobie pozostałe polskie indeksy. mWIG40 stracił 0,2 proc. zaś sWIG80 spadł o 0,15 proc.
Spośród największych firm naszego parkietu, najwięcej powodów do zadowolenia mieli akcjonariusze JSW. Akcje spółki podrożały o 1,6 proc. Na drugim biegunie znalazły się papiery Telekomunikacji Polskiej, które zostały przecenione o 3,8 proc.
Po raz kolejny powodem przeceny na rynku okazały się problemy strefy euro. W poniedziałek minister finansów Hiszpanii Luis de Guindos złożył w imieniu rządu swego kraju oficjalną prośbę do strefy euro o zasilenie hiszpańskich banków funduszami pomocowymi. Kwota ta i warunki udzielenia pomocy zostaną ogłoszone 9 lipca na spotkaniu eurogrupy. W ocenie ministra de Guindosa oprocentowanie pożyczek dla banków hiszpańskich powinno wynieść 3-4 proc., a kredyty te będą zapewne udzielone na ponad 15 lat.
Informacja ta wywoła przecenę nie tylko w Warszawie. Również inne europejskie rynki zanotowały spadki. Niemiecki DAX na kilka minut przed zamknięciem notowań tracił 1,9 proc. Francuski CAC40 zniżkował o 2 proc. Najmocniejsza przecena miała miejsce w Atenach. Indeks tamtejszej giełdy stracił 6,8 proc. Powodów do zadowolenia nie mieli także inwestorzy w Hiszpanii. Indeks Ibex35 tuż przed zamknięciem zniżkował 3,6 proc.
Problemy strefy euro odbiły przełożyły się  także na nastroje w Stanach Zjednoczonych, gdzie od początku notowań  indeksy znalazły się ponad 1 proc. pod kreską.
Mimo nerwowych nastrojów na rynkach akcji, złoty w poniedziałek zachowywał się stosunkowo stabilnie. Za dolara trzeba było płacić 3,41 zł czyli o 0,4 proc. więcej niż w piątek. Z kolei euro potaniało o 0,2 proc. do 4,25 zł.
Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA