fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Małe Kościoły chcą być jak duże

Dziś księżą katoliccy i kapłani dziesięciu największych Kościołów mogą udzielać ślubów wynaniowych ze skutami cywilnymi
Fotorzepa, Bartosz Jankowski BJ Bartosz Jankowski
Pastorzy niszowych wspólnot domagają się prawa udzielania ślubów uznawanych przez państwo
Niemal czterdzieści małych Kościołów zrzeszonych w Aliansie Ewangelicznym chce takich zmian w prawie, by wszyscy członkowie wspólnot religijnych zarejestrowanych w Polsce mogli zawierać małżeństwa wyznaniowe ze skutkami cywilnymi. Na wzór tzw. małżeństw konkordatowych, które zawierają katolicy oraz członkowie dziesięciu innych Kościołów. Ci ostatni nie mają konkordatów, ale mają ustawy regulujące ich stosunki z państwem - także kwestie zawierania małżeństw wyznaniowych. Tego samego chcą właśnie inne wspólnoty, których relacji z państwem nie regulują oddzielne ustawy.
- W naszym środowisku brak tej możliwości jest odbierany jako rażąca nierówność - mówi pastor Andrzej Nędzusiak z Kościoła Bożego w Chrystusie, który przewodniczy Aliansowi Ewangelicznemu, organizacji międzywyznaniowej powołanej w 2000 r. W jego skład wchodzą m. in. Kościół Boży w Chrystusie, Kościół Chrześcijan Wiary Ewangelicznej, Kościół Dobrego Pasterza, Kościół Chrześcijan Baptystów (ten ma prawo do małżeństw wyznaniowych ze skutkami cywilnymi, gdyż podpisał umowę z państwem).
Negocjacje w tej sprawie toczą się w Komisji Wspólnej Przedstawicieli Rządu RP i Aliansu. - Odbyły się trzy spotkania. Następne odbędzie się w pierwszych dniach lipca - mówi rzecznik Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji Artur Koziołek.
Jego zdaniem za wcześnie jeszcze mówić, czy i kiedy projekt zostanie przesłany do Sejmu.
- Rząd jest bardzo otwarty, aby sprawę załatwić. Spór dotyczy jedynie tego, jak dojść do celu - tłumaczy prof. Tadeusz Zieliński z Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej, autor projektu ustawy. Zakłada on nowelizację trzech ustaw, m. in. kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.
- Uznane to zostało za zbyt skomplikowane. Pracuję więc nad nowym projektem ustawy z listą Kościołów zarejestrowanych, które mogłyby udzielać ślubów wyznaniowych ze skutkami cywilnymi - tłumaczy prof. Zieliński.
I to na temat tego projektu będą się toczyć rozmowy z lipcu. Przedstawi go Alians, ale z myślą o wszystkich Kościołach i związkach wyznaniowych tzw. rejestrowych - jest ich w Polsce 158.
W pierwszej proponowanej ustawie prof. Zieliński, prawnik, baptysta, zaproponował także stworzenie rejestru osób (nie tylko duchownych, gdyż nie wszystkie Kościoły zarejestrowane je mają), które miałyby prawo asystować przy zawieraniu małżeństw ze skutkiem cywilnym.
- Urzędy stanu cywilnego nie dysponują instrumentem stwierdzającym, czy księża różnych wyznań rzeczywiście mają prawo to robić - tłumaczy prof. Zieliński.
Ale taki rejestr tworzyć i obsługiwać miałaby strona państwowa, czego nie chce, stąd prace nad nowym projektem.
Pomysł tworzenia rejestru powstał z uwagi na obawy o nadużycia przy zawieraniu małżeństw wyznaniowych ze skutkami cywilnymi, np. czy ktoś nie podszywa się pod duchownego, czy zna prawo polskie w tym względzie. Przedstawiciele Aliansu nie mają nic przeciwko tworzeniu rejestru, niemniej pastor Nędzusiak uważa, że do dziś istnieją w świadomości społecznej ślady straszenia sektami w latach 90. - To było niewspółmierne do zagrożeń - przekonuje.
Od 1998 roku, gdy wprowadzono małżeństwa wyznaniowe w Polsce (ratyfikacja konkordatu), odnotowano kilkadziesiąt przypadków złamania prawa związanego ze ślubami wyznaniowymi. Chodziło o to, że duchowny nie dostarczył w ciągu pięciu dni dokumentów o zawarciu ślubu do USC.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA