fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Euro 2012

Bójka z udziałem Rosjan na wrocławskim stadionie

ROL
Policja wytypowała 12 rosyjskich kibiców, którzy mieli brać udział w piątkowym pobiciu stadionowych stewardów we Wrocławiu
Rzecznik Komendanta Głównego Policji Mariusz Sokołowski powiedział Polskiemu Radiu, że 12 potencjalnych sprawców napadu zidentyfikowano na podstawie analizy nagrań z monitoringu. Policjanci będą starali się zatrzymać podejrzewane osoby.  Policja przekazała fotografie także koordynatorowi rosyjskich spottersów. Jeszcze dzisiaj zdjęcia trafią również do Straży Granicznej. Policja wystąpiła do prokuratury o upublicznienie wizerunku tych osób.
Polskie Radio w relacji z Wrocławia doniosło, że podczas meczu Rosjan z Czechami pojawiły się komunistyczne symbole, m.in. flagi z sierpem i młotem. Podobnie było na ulicach Wrocławia przed spotkaniem. W sieci pojawił się film, na którym widać, że na tego typu symbolikę nie reagowała policja.
Około godziny 18 w jednym z lokali pobiło się czterech Rosjan. Na innym filmie widać bójkę na wrocławskim stadionie. Rosyjscy kibice atakują pracowników odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na obiekcie. - Doszło tam do bójki rosyjskich kibiców z pracownikami ochrony. Czterech Polaków trafiło do szpitala z lekkimi obrażeniami. Po badaniu zostali wypuszczeni do domów - relacjonował na portalu mmwroclaw.pl Paweł Petrykowski z KWP we Wrocławiu. Incydenty te nie wzbudziły większego zaniepokojenia osób odpowiedzialnych za organizację turnieju w Polsce. - W całej Polsce stwierdzono tylko 16 naruszeń porządku i 314 interwencji medycznych - powiedziała minister sportu i turystyki Joanna Mucha. - Zdecydowana większość tych interwencji to były interwencje bardzo drobne, związane z omdleniem, z otarciem, czyli naprawdę drobiazgi - dodała. Jak relacjonowała minister sportu, w Warszawie i Wrocławiu kibice sprawnie wchodzili i wychodzili ze stadionów. Stadion Narodowy opróżnił się w ciągu 35 minut od zakończenia meczu, a stadion we Wrocławiu - w ciągu 42 minut.

Spółka PL2012 potępia sprawców pobicia

- Wczorajszy dzień: sportowo - 1:1, organizacyjnie - 1:0 - mówił prezes spółki PL.2012 Marcin Herra. Spółka sprostowała później wypowiedź prezesa tłumacząc brakiem wiedzy na temat tego konkretnego zajścia. Herra mówił o sytuacji, do która zdarzyła się we wrocławskiej strefie kibica. Doszło tam do wymiany zdań między policją, a kibicami, którzy próbowali się dostać do strefy.  O incydencie na stadionie prezes dowiedział się dopiero po konferencji prasowej. Herra podkreślił, że takie zachowanie nie będzie tolerowane. Wyraził również nadzieje, że uda się zatrzymać sprawców wczorajszego napadu.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA