fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Spory sąsiedzkie: nie można zmusić sąsiada do budowy płotu

Nie mamy jak zmusić sąsiada do partycypowania w kosztach budowy wspólnego płotu. Wszystko zależy od jego dobrej woli
Z art. 154 kodeksu cywilnego wynika domniemanie, że mury, płoty, miedze, rowy i inne urządzenia podobne znajdujące się na granicy gruntów sąsiadujących służą do wspólnego użytku sąsiadów. To samo dotyczy drzew i krzewów na granicy. Korzystający z wymienionych urządzeń obowiązani są ponosić wspólnie koszty ich utrzymania.
Niestety nie ma przepisów określających rozkład tych kosztów. Należy zatem przyjąć, w drodze analogii, odpowiednie stosowanie zasady, w myśl której przy współwłasności każdy współwłaściciel ponosi wydatki i ciężary związane z rzeczą wspólną w stosunku do wielkości przysługującego mu udziału.
Trzeba jednak pamiętać, że przewidziany w art. 154 § 2 k.c. obowiązek ponoszenia kosztów urządzeń znajdujących się w granicy gruntów sąsiadujących nie obejmuje kosztów wybudowania nowego urządzenia. Potwierdza to również uchwała Sądu Najwyższego z 24 stycznia 2002 r.,  III CZP 75/01). Ma to swoje praktyczne konsekwencje. Gdy chcemy np. ogrodzenie naprawić a nasz sąsiad uchyla się od ponoszenia kosztów tych prac, możemy przeciwko niemu wystąpić do sądu. Gorzej, gdy zechcemy wybudować nowe ogrodzenie (niekoniecznie ponosząc w całości związane z tym wydatki). Przepisy nie ustanawiają obowiązku partycypowania w kosztach. Sąsiada zatem do niczego nie zmusimy (i to również na drodze sądowej). Co najwyżej możemy liczyć na jego dobrą wolę i na to, że znany jest mu dobry obyczaj, polegający na uczestniczeniu w koszcie budowy płotów, murków itp.
Sąsiedzi mogą się oczywiście umówić, że wspólnie sfinansują budowę ogrodzenia. Wtedy jednak warto spisać umowę – na wypadek gdyby w trakcie realizacji inwestycji sąsiad zmienił zdanie.
Jeśli jednak tylko jedna strona uczestniczy w kosztach budowy płotu i sama kupuje wszystkie materiały, to własność będzie przysługiwała tylko jej. Co więcej sąsiadowi niezadowolonemu z takiego ogrodzenia nie wolno, bez zgody właściciela, niszczyć go ani rozebrać i postawić nowego.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA