fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Czy sfałszowano zeznania przeciwko Ludwice Wujec?

Grzegorz Byszewski
Janina Blikowska
Marek Kozubal
Prokuratura bada, czy były funkcjonariusz Centralnego Biura Śledczego Wiktor J. sfałszował protokół przesłuchania jednego z kluczowych oskarżonych w sprawie tzw. układu warszawskiego.
Zawiadomienie złożył mecenas Jacek Dubois, obrońca Ludwiki Wujec – jednej z 16 oskarżonych w sprawie. To była wieloletnia wiceszefowa gminy Centrum z ramienia Unii Wolności.
– Chodzi o przesłuchanie Iwony Z. – mówi Dubois. – Jednego dnia Wiktor J. przesłuchał ją w charakterze świadka, a następnego – podejrzanej. Zeznania z przesłuchania jej jako świadka nie powinny być brane pod uwagę. Tymczasem niemal w całości, nawet z błędami ortograficznymi, zostały przez Wiktora J. skopiowane do protokołu i przyjęte przez prokuraturę.
Iwona Śmigielska-Kowalska z Prokuratury Okręgowej w Płocku przyznaje „Rz”: – Prowadzimy śledztwo w sprawie sfałszowania protokołu przesłuchań oraz przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza CBŚ.Wiktor J. od niedawna pracuje w wydziale korupcji Komendy Stołecznej. Na razie nie postawiono mu zarzutów.
Protokół zaakceptował prokurator Michał Machniak, wszczęto wobec niego postępowanie służbowe.
Iwona Z. w latach 90. pracowała w gminie Centrum, na jej zeznaniach opiera się Prokuratura Okręgowa Warszawa--Praga oskarżająca o korupcję Wujec. Śledczy podejrzewają Wujec o przyjęcie 20 tys. zł łapówki. W zamian miała pomóc firmie Budimex Soft w wygraniu przetargu na zakup dla urzędu komputerowych stacji graficznych.
Na początku śledztwa Z. przyznała, że Włodzimierz S. (z firmy Budimex) dał jej 200 tys. zł w kartonowej teczce. Pieniądze zaniosła Pawłowi Bujalskiemu (były burmistrz gminy Centrum – główny oskarżony). Później miała usłyszeć, jak ten mówił do Wujec: – Połowa na Unię, reszta do podziału.
Kilka miesięcy później Z. zmieniła zeznania. Stwierdziła, że łapówka była w dwóch ratach. Pierwszą – 100 tys. zł – dostała w szarej kopercie, którą dała Bujalskiemu. W gabinecie miała być Wujec. Z. widziała, że Bujalski wręczył jej 20 tys. zł.
Zdaniem obrońcy Wujec nie brała udziału w przetargu na komputeryzację urzędu. Twierdzi też, że Z. jest niewiarygodna, bo już wcześniej była skazana za oszustwo. Choć Z. jest podejrzana o przyjęcie 52 tys. zł łapówki, prokurator za korzystne zeznania wniósł do sądu o wymierzenie jej kary pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata.
W obronie Wujec stanęli jej znajomi z opozycji z czasów PRL.
Na ławie oskarżenia zasiądzie 16 osób. Główny podejrzany to szef gminy Centrum Paweł Bujalski związany z Unią Wolności. To wokół niego miało się toczyć życie polityczno- -biznesowe samorządowej stolicy, określone później układem warszawskim. Jest on podejrzany o przyjęcie ok. 700 tys. zł łapówek, między innymi za ułatwienie spółce Warimpex budowy Intercontinentalu przy Emilii Plater.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA