fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Tusk: Mariusz Kamiński na razie zostaje

Fotorzepa, BS Bartek Sadowski
Premier Donald Tusk złożył Polakom życzenia zdrowych i szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia. Wyraził zadowolenie z poprawy stosunków z Rosją i rozczarowanie działalnością szefa CBA Mariusza Kamińskiego.
- Niewykluczone, że Mariusz Kamiński pozostanie szefem CBA do czasu zakończenia prac sejmowej komisji śledczej, która miałaby zbadać, czy były naciski na służby - zapowiedział premier Donald Tusk w wywiadzie dla TVP1.
Jak powiedział, trafne wydają mu się opinie, żeby poczekać z decyzjami w sprawie szefostwa CBA i z ewentualnymi zmianami ustawowymi do czasu, kiedy komisja powołana do wyjaśnienia "tych najbardziej niepokojących okoliczności" dotyczących pracy CBA zakończy swoją pracę. - Niewykluczone, że skorzystam z tych sugestii, ale to będzie wymagało mojej poważnej rozmowy z ministrem Kamińskim. Bo jeśli miałby jeszcze być jakiś czas szefem, to musi zacząć pracować trochę inaczej niż do tej pory - podkreślił Tusk.
Szef rządu poinformował, że raport Julii Pitery, dotyczący CBA, pokazuje, iż chyba minister Kamiński "mieszał zadania i obowiązki szefa CBA z obowiązkami czy zadaniami polityka partii rządzącej". - Ja bym nie wiązał tego raportu i naszej oceny działalności CBA i Mariusza Kamińskiego z ewentualnymi zarzutami typu prokuratorskiego, bo to nie jest nasze zadanie, ani moje, ani Julii Pitery - zaznaczył. - Ważna jest ocena, czy pan minister Kamiński i CBA działali zgodnie z przeznaczeniem - powiedział Tusk. Dwa lata prezydentury Lecha Kaczyńskiego premier ocenił jako "ani dobre, ani złe". - Z jej oceną należy jeszcze poczekać rok, może półtora (...) Saldo dwóch lat, odkąd Lech Kaczyński jest prezydentem, nie jest jednoznaczne - mówił Tusk. - Byłem krytyczny wobec tej prezydentury, co zrozumiałe, bo prezydent Lech Kaczyński nie krył, że oprócz tego, iż jest prezydentem, jest także jednym z liderów obozu politycznego, z którym ja byłem w sporze przez te dwa lata - dodał premier. Często też Lech Kaczyński, jako prezydent, reprezentował stanowisko, punkt widzenia swojego brata, byłego premiera Jarosława Kaczyńskiego - powiedział. Jak podkreślił, ostatni miesiąc pokazał, że "w tych trudnych warunkach, trudnych politycznie i dla Lecha Kaczyńskiego i dla mnie i przy wyraźnej różnicy zdań w kwestii relacji z Rosjanami, Niemcami, w sprawie długości pobytu polskich wojsk w Iraku, pewnego sporu, kto reprezentuje Polskę na Radzie Europejskiej, wyszliśmy z tego pierwszego zakrętu w nienajgorszych relacjach". - Życzyłbym sobie i panu prezydentowi, aby te relacje dobrze służyły Polakom - powiedział Tusk.
Źródło: ROL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA