fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Wojskowi z PRL będą krzewić demokrację

Byli pracownicy „Żołnierza Wolności” dostali pieniądze na wspieranie demokracji
Fundacja Promilitaria została jednym z laureatów rozstrzygniętego w czwartek konkursu dla organizacji pozarządowych „Demokracja i społeczeństwo obywatelskie”. Na uruchomienie portalu Mundurowy przyznano jej ze specjalnego Funduszu Norweskiego prawie 58 tys. zł.
– W portalu ma się znaleźć poradnictwo prawne na przykład dla tych, którzy wyjechali za granicę, a mają nieuregulowany stosunek do służby wojskowej – tłumaczy „Rz” płk Ryszard Choroszy, jeden z twórców fundacji Promilitaria. Szczegółów na razie nie chce zdradzić. – W opinii niezależnego eksperta oceniającego ten projekt w pełni spełnia on wymogi merytoryczne funduszu i dobrze wpisuje się w cele naszego konkursu. Na liście rankingowej znalazł się w czołówce i otrzymał 97 na 100 punktów – zapewnia Bartosz Mielecki, kierownik działu Funduszu dla Organizacji Pozarządowych w fundacji Fundusz Współpracy, która zarządza Funduszem Norweskim.
Sęk w tym, że twórcami założonej w sierpniu 2007 roku fundacji Promilitaria są m.in. płk Bogdan Rosa oraz płk Ryszard Choroszy. Obaj przez wiele lat współpracowali z „Żołnierzem Wolności”, dziennikiem wojskowym wydawanym od 1943 roku. W latach 1980 – 1981 pismo reprezentowało linię partyjnego betonu. Także potem wielokrotnie na jego łamach atakowano opozycję oraz popierano wprowadzenie stanu wojennego. W 1991 roku „Żołnierz Wolności” został przekształcony w „Polskę Zbrojną”. Wśród fundatorów Promilitaria figuruje także Maria Wągrowska, do niedawna wiceminister obrony narodowej, która po niespełna miesiącu zrezygnowała z funkcji z powodów rodzinnych. Media spekulowały, że dymisja mogła mieć związek z materiałami znalezionymi na jej temat w Instytucie Pamięci Narodowej. Informacji tych nie potwierdził minister obrony narodowej Bogdan Klich. Bartosz Mielecki twierdzi, że kwestie życiorysu osób wchodzących w skład podmiotów ubiegających się o fundusze nie są badane na etapie oceny wniosków. – Osoby wchodzące w skład zarządów organizacji beneficjentów sprawdza się dopiero przed podpisaniem umowy, i to wyłącznie pod kątem ich przeszłości kryminalnej – mówi. Sam Choroszy sprawę komentuje krótko: – Siedziałem w poradach prawnych, nikomu nie zaszkodziłem. Ale przecież nie usunę tego ze swojego życiorysu. 58 tys. zł na swój projekt otrzymali byli pracownicy pisma popierającego stan wojenny Były minister obrony narodowej Aleksander Szczygło uważa, że ocena moralno-polityczna takiej sytuacji jest jednoznaczna. – To paradoks historii, że coś takiego się zdarzyło – mówi „Rz”. – Z drugiej strony, skoro spełnili wszystkie wymagania, nie ma się do czego przyczepić. Konkurs „Demokracja i społeczeństwo obywatelskie” ma na celu – jak poinformował „Rz” Milewski – m.in. wzmacnianie społeczeństwa obywatelskiego, a co za tym idzie, demokracji w Polsce na różnych ścieżkach. Pieniądze przyznawano w czterech kategoriach – dla projektów mikro, małych, średnich i dużych. W sumie między różne organizacje pozarządowe rozdysponowano prawie 3,5 mln euro.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA