fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Ks. Jankowski na etykiecie wódki

Rzeczpospolita
Kolejny pomysł Duchownego. Prałacka – tak ma się nazywać nowa wódka z wizerunkiem prałata, który właśnie skończył 71 lat
– Produkt przygotowujemy razem z Polmosem Józefów. Mam nadzieję, że pierwsza seria będzie gotowa już w styczniu – mówi „Rz” Mariusz Olchowik, prezes Instytutu ks. Henryka Jankowskiego. Dodaje, że produkt ma być dostępny w luksusowym kuferku. Wewnątrz obok trunku mają się też znaleźć folder informujący o działalności instytutu oraz życiorys prałata. – Zastanawiamy się, czy nie dołączyć książeczki, w której pokażemy, jak wódka Prałacka będzie produkowana i w jaki sposób najlepiej ją podawać – mówi Olchowik. Zaznacza jednak, że wódka z wizerunkiem legendarnego duszpasterza „Solidarności” będzie sprzedawana tylko w sieci klubokawiarni sygnowanych przez instytut imienia prałata. To właśnie tam specjalnie wyselekcjonowane kelnerki będą podawały nie tylko alkohol, ale także różne rodzaje cygar lub wodę mineralną z wizerunkiem ks. Jankowskiego. Pierwsze klubokawiarnie mają powstać m.in. w Warszawie i Elblągu.
– Chcemy, aby sprzedaż wódki była limitowana, aby uniknąć posądzeń, że ks. Jankowski chce kogokolwiek rozpijać – tłumaczy Olchowik. – Wszystko jest dla mądrych ludzi, także alkohol – komentuje sprawę w rozmowie z „Rz” ks. Jankowski, który w niedzielę uroczyście obchodził 71. urodziny. Wprawdzie na imprezie w Międzynarodowym Centrum Ekumenicznym Sióstr Brygidek w Gdańsku Oliwie prałackiej jeszcze nie było, ale nie zabrakło białego i czerwonego wina Monsigniore z wizerunkiem jubilata. Było również co zjeść. Na długim, ponaddziesięciometrowym stole znajdowały się dania przygotowane przez czołowych gdańskich restauratorów. m.in. łosoś, sałatki, nadziewane bakłażany, wołowina w warzywach, różne ciasta oraz owoce.
Ok. godz. 16.40 rozpoczęło się składanie życzeń. Ubrany w czarny smoking, białą koszulę oraz muszkę prałat przyjmował prezenty i kwiaty od przyjaciół. Na jego osobistą prośbę ochrona dokładnie sprawdzała, czy wszyscy goście posiadali zaproszenia. – Ksiądz wskazał dwie osoby, które nie miały zaproszeń. Nie wiem, skąd to wiedział, ale chyba ich nie lubi – mówi Olchowik. Ochrona jednak nie interweniowała. Większość gości dopytywała się o zdrowie ks. Jankowskiego. – Jest w dobrej formie, ale nie słucha lekarzy. Mówią mu, że ma leżeć, a chodzi. Jest strasznie uparty – odpowiadał Olchowik. – Czuję się bardzo młodo. Przestanę świętować, gdy skończę 124 lata – mówił wyraźnie zadowolony jubilat, odbierając kolejne życzenia i prezenty. A lista podarunków była bardzo długa. „50 najlepszych wywiadów »Playboya«” – taki prezent otrzymał od współpracowników. – Chcieliśmy kupić mu coś niecodziennego, wybraliśmy więc tę książkę. Tym bardziej że znajduje się tam wywiad z Krystyną Jandą, która nie omieszkała wspomnieć o spotkaniu z prałatem – mówi Olchowik. Wśród prezentów były też m.in. książki o stanie wojennym i „Solidarności”, zegary ścienne, kilka złotych piór, szable, obrazy, a nawet kosmetyki. Najwięcej zamieszania wywołał Jacek Kurski, który podarował prałatowi torbę z gadżetami PiS: 20 długopisów, kubek, znaczki, wszystko z logo partii. – Cóż, Kurski podtrzymał w ten sposób tradycję dziwnych prezentów – mówi Olchowik. – W zeszłym roku na 70. urodziny sprezentował prałatowi płytę z „Naszego Dziennika” „Nocna zmiana”. Ks. Jankowski otrzymał również dyplom i medal od Konwentu Rodzin Katyńskich. 71. impreza urodzinowa prałata przebiegała mniej hucznie niż ta sprzed roku – zjawiło się „tylko” 150 gości. Mimo że nie wszyscy zaproszeni przybyli, prałat nie krył zadowolenia z udanej uroczystości. Osobiście pokroił pieciopoziomowy tort. masz pytanie, wyślij e-mail do autora p.nisztor@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA