fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

Skarga na uchwałę rady gminy w imieniu mieszkańców z pełnomocnictwem od każdego z nich

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Nie wystarczy zebranie pod protestem podpisów mieszkańców, by potem w ich imieniu skutecznie zaskarżyć do sądu uchwałę rady gminy
Tak wynika z postanowienia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z 4 listopada 2011 r. (sygnatura akt III SA/Kr 839/11).
Sąd rozpatrywał skargę, którą imieniu swoim i mieszkańców osiedla zlożył jeden z nich, pan S.C. Dotyczyła uchwały rady miejskiej w B. w sprawie ustanowienia na terenie gminy specjalnej strefy ekonomicznej. S.C. wskazał iż zgoda rady miejskiej  na utworzenie specjalnej strefy ekonomicznej narusza interes prawny mieszkańców osiedla wynikający z prawa swobody działalności gospodarczej oraz z prawa do swobodnego wyboru miejsca zamieszkania. Wskazał też, że działalność planowana na terenie sse będzie szkodliwa dla zdrowia mieszkańców osiedla.
WSA odrzucił skargę z dwóch powodów. Po pierwsze stwierdził, że S.C. nie wykazał istnienia interesu prawnego  potrzebnego do zaskarżenia uchwały.
- Kryterium "naruszenia interesu prawnego", na którym oparta jest legitymacja do wniesienia skargi na uchwałę lub zarządzenie organu gminy oznacza, że akt ten musi naruszać interes prawny skarżącego, który musi być własny, indywidualny i oparty o konkretny przepis prawa powszechnie obowiązującego – przypomniał WSA.
Jego zdaniem grupa mieszkańców może zaskarżyć uchwałę gminy tylko wtedy, gdy wykaże, że uchwała ta narusza interes prawny każdego członka tej grupy z osobna. Ogólne stwierdzenia o naruszeniu prawa swobody działalności gospodarczej czy ochrony zdrowia nie wystarczą.
Po drugie WSA stwierdził, że S. C. wniósł skargę  w imieniu mieszkańców, choć w rzeczywistości  nie został przez nich do tego upoważniony. Art. 101 ust. 2a ustawy o samorządzie gminnym dopuszcza wniesienie skargi na uchwałę  gminy w imieniu grupy mieszkańców gminy, ale muszą oni wyrazić na to pisemną zgodę. S.C. dostarczył sądowi jedynie listę podpisów (w większości nieczytelnych) pod protestem przeciwko budowie hali produkcyjnej w granicach planowanej sse, a nie przeciwko utworzeniu samej strefy. Zdaniem sądu podpisy pod protestem nie mogą być traktowane jako zgoda na wniesienie przez S. C. skargi, zwłaszcza, że protest jest datowany na 8 lutego 2011 r., a zaskarżona uchwała została podjęta 23 lutego 2011 r.
- Tylko wyraźna pisemna zgoda udzielona przez każdego z członków grupy mieszkańców na jego nazwisko, z której treści wynikałby zakres jego umocowania, i która zostałaby podpisana przez wszystkich członków grupy mieszkańców osiedla, pozwoliłaby S. C. reprezentować tę grupę mieszkańców przed sądem – stwierdził WSA.
Zobacz:
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA