fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzecznictwo

Warunki zabudowy można unieważnić tylko po rażącym naruszeniu prawa - wyrok WSA

Warunki zabudowy można unieważnić tylko po rażącym naruszeniu prawa
Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Warunki zabudowy można unieważnić tylko po rażącym naruszeniu prawa. Wady analizy architektoniczno-budowlanej nie są takim naruszeniem
Tak orzekł Naczelny Sąd Administracyjny, oddalając skargę kasacyjną Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie (sygnatura akt II OSK 1698/10).
W 2007 r. do kolegium wpłynęło pismo wspólnoty mieszkaniowej, potraktowane jako skarga powszechna. Wspólnota oponowała przeciwko nadbudowie o dwa piętra przez spółkę TOP Development w Krakowie sąsiedniego budynku. Miało to być połączone ze zmianą sposobu użytkowania z biurowego na mieszkalny i budową podziemnego garażu na 30 stanowisk. Warunki inwestycji ustalił prezydent Krakowa w decyzji z 2006 r. o warunkach zabudowy.
Zasady dobrego sąsiedztwa i ład przestrzenny nie zostały naruszone
Kolegium stwierdziło nieważność decyzji o warunkach zabudowy. Uznało, że zgodnie z art. 61 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym wydanie decyzji o warunkach zabudowy zależy od łącznego spełnienia pięciu wymagań wyliczonych w tym przepisie. Ustala się to w analizie funkcji oraz cech zabudowy i zagospodarowania terenu. Szczegółowy sposób jej sporządzania określa rozporządzenie wykonawcze ministra infrastruktury z 2003 r. W opinii kolegium analiza architektoniczno-budowlana sporządzona przez TOP Development nie spełnia tych warunków. Nie spełnia więc ich również decyzja o warunkach zabudowy.
– Skoro przepis uzależnia wydanie decyzji od łącznego spełnienia wskazanych w nim warunków, to nieustalenie, czy wszystkie one zostały spełnione, stanowi rażące naruszenie prawa – stwierdziło kolegium. Nie uwzględniło też odwołania, w którym spółka TOP Development dowodziła, że analiza urbanistyczno-architektoniczna spełnia wymagania określone w rozporządzeniu ministra infrastruktury.
– Rażące naruszenie prawa nastąpiłoby wtedy, gdyby decyzja o warunkach zabudowy naruszała zasady dobrego sąsiedztwa i ładu przestrzennego w okolicy. Tu były drobne uchybienia w analizie, natomiast w wyniku decyzji kolegium spółka straciła trzy lata i poniosła straty finansowe, nie mogąc rozpocząć budowy – mówi adw. Wojciech Dobosz, pełnomocnik TOP Development w postępowaniu przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Krakowie, a następnie przed NSA.
WSA uwzględnił skargę spółki i uchylił obie decyzje kolegium (sygn. II SA/ Kr 1655/09).
– W załączniku do decyzji o warunkach zabudowy ustalono wszelkie konieczne parametry inwestycji, a występujące braki nie mogą zostać ocenione jako rażące naruszenie prawa – zauważył sąd.
Kolegium wniosło skargę kasacyjną do NSA.
NSA uznał ją za niezasadną, a wyrok WSA za prawidłowy.
– Skoro uchybienia wskazane przez SKO mają dyskusyjny charakter, a wymagania art. 61 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym można różnie interpretować i wymagają one wykładni oraz sięgnięcia do przepisów wykonawczych, nie można mówić o rażącym naruszeniu prawa – powiedział sędzia Jerzy Bujko. – Nie można też stwierdzić, że doszło do rażącego naruszenia prawa bez wykazania, iż wskutek tego powstał efekt społeczno-gospodarczy niemożliwy do zaakceptowania – argumentował sędzia.
Wyrok NSA oznacza, że spółka TOP Development, której wskutek decyzji kolegium groziło uchylenie pozwolenia na budowę, może rozpocząć inwestycję.
Czytaj także w serwisach:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA