fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Tusk ma z kim przegrać w kampanii wyborczej 2011

Jarosław Kaczyński i posłanka Jadwiga Wiśniewska na konferencji PiS dotyczącej dpdatkowych opłat za przedszkola publiczne
Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska
Wbrew powszechnym twierdzeniom oglądamy ciekawą kampanię wyborczą. Choć publiczność ma prawo tego nie widzieć
Z podwójnej, prezydencko-parlamentarnej kampanii 2005 r. zapamiętaliśmy ileś dramatycznych zwrotów akcji: od wyeliminowania Włodzimierza Cimoszewicza przez Annę Jarucką, po „dziadka z Wehrmachtu". A po drodze lodówkę ze znikającymi produktami i próbę podziału Polski według linii: solidarna-liberalna.
Kampania 2007 r. to dramatyczna debata Tusk – Kaczyński. A po drodze spoty „mordo ty moja" – z czytelnym przekazem: PiS-owska władza chce walczyć z układem. A na końcu konferencja prasowa szefa CBA i łzy posłanki PO Beaty Sawickiej, które paradoksalnie mogły przesądzić o porażce tych, który złapali ją na nadużyciach. Nawet kampania prezydencka 2010 r., choć wyciszona do maksimum po tragedii smoleńskiej, pełna była symbolicznych scen. A co zapamiętamy z tej najnowszej, z 2011 r.? Nazwę tuskobus? I uwagę Jarosława Kaczyńskiego, że on autobusem z kaczym dziobem Polski przemierzać nie będzie? Czytaj w tygodniku "Uważam Rze" oraz na uwazamrze.pl
Źródło: Uważam Rze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA